Start arrow Goldenote arrow Testy i recenzje - BLUENOTE arrow HIGHFidelity - Test MINI KOALA
HIGHFidelity - Test MINI KOALA

HIGHFidelity stycze? 2008 - TEST ODTWARZACZA DVD/CD AUDIO - BLUENOTE MINI KOALA  - WOJCIECH PACU?A

Kiedy patrz? wstecz, z rado?ci? my?l? o moich pierwszych kontaktach z w?osk? firm? Audionemesis. Poznany przeze mnie w czasie monachijskiej wystawy High End 2005 (relacja TUTAJ) Fabio Camorani okaza? si? ?wietnym konstruktorem i ciekawym rozmówc?. Chocia? prezentowa? wówczas – tak mi si? przynajmniej wydaje – jedynie niepozorny, niewielki przetwornik DC-1, od razu wiedzia?em, ?e mam do czynienia z czym? WA?NYM. Potwierdzi? to test przetwornika (test TUTAJ), a tak?e test przedwzmacniacza gramofonowego PH-1 (test TUTAJ), które sko?czy?y si? Nagrod? Roku 2005 dla pierwszego (TUTAJ) oraz Nagrod? Roku 2007 dla drugiego z produktów (TUTAJ). A jednak gdzie? po drodze nast?pi? przestój, zabrak?o kolejnych gotowych produktów, jak np. zestawu z?o?onego z przedwzmacniacza i ko?cówki mocy (wci?? jest obiecywany i wci?? go nie ma) oraz nap?du do DC-1 – jakby najpierw ?wie?e ma??e?stwo, a potem ojcostwo Fabio nie pozostawi?o mu na jego pasj? (bo to jednocze?nie praca i pasja) znacznie mniej czasu ni? poprzednio. Troch? ?artuj?, ale chodzi po prostu o opó?nienia we wdra?aniu nowych produktów.

 

MINI KOALA Prosz? si? nie niecierpliwi? tym, ?e pisz? o Audionemesis, a w nag?ówku testu jest Bluenote – chodzi o nakre?lenie pewnego pod?o?a dla tego testu. Z jednej strony jestem wr?cz na siebie z?y, ?e to nie ja odkry?em tak?e t? ostatni? – to ten sam duch, ta sama pasja i nawet estetyka. Z drugiej strony, patrz?c na to, co si? dzia?o w czasie ostatniej wystawy High End 2007, a przede wszystkim na prawdziwy wysyp ogromnie ciekawych, ?wietnie wygl?daj?cych produktów z W?oskiego Buta, nie mog? mie? do siebie specjalnych pretensji – wszystkiego zobaczy? si? po prostu nie da. Jest te? jeszcze jeden zwi?zek Audionemesis i Bluenote – oto natura (audiofilska) nie znosi pró?ni i je?li czego? w niej brakuje, zaraz pojawia si? w to miejsce co? nowego. I by? mo?e pewnym elementem komplementarnym, cho? o wi?kszej skali produkcji, oka?e si? Bluenote.

Odtwarzacz Mini Koala, któremu chcia?bym si? przyjrze?, jest wyj?tkowo – jak na W?ochów i pozosta?? cz??? oferty, tani. I wygl?da przy tym nie gorzej ni? dro?sze modele. Chocia? opisywany w Instrukcji obs?ugi jako ‘odtwarzacz CD’, jest tak naprawd? odtwarzaczem DVD(-V) bez wyprowadzonego wyj?cia wideo. Oddaje to zreszt? deskrypcja na przedniej ?ciance ‘Digital Versatile Source’, która lepiej opisuje to, czym ten odtwarzacz w istocie jest. A i te? nie do ko?ca. Koala odtwarza mianowicie wszystkie typy p?yt CD, w tym CD-R/RW (niestety nie dekoduje HDCD) oraz p?yty DVD – tutaj bez p?yt DVD-Audio. Taka jego uroda. A b?d?c przy urodzie nie mo?na nie wspomnie? o bardzo udanym projekcie plastycznym – przód, to (podobnie jak w Audionemesis) p?at akrylu, tutaj do?? grubego, z okienkiem na niebieski wy?wietlacz i wyci?ciem na szuflad?. Obydwa elementy maj? ten sam kszta?t i wielko??, prowadz?c do symetrycznego roz?o?enia akcentów po obydwu stronach osi, któr? wyznacza ma?y przycisk ‘Eject’.

Zanim przejdziemy do w?a?ciwego opisu przywo?ajmy tekst dystrybutora opisuj?cy histori? i ofert? Bluenote: „Jest sporo firm z W?och, które znamy w Polsce od dawna lub bardzo dawna, jednak, jak si? okazuje, wci?? istniej? pere?ki, które da si? tam wyszuka?. Jedn? z nich, by? mo?e najbardziej zaskakuj?c?, g??boko ukrywan? niespodziank? jest firma Bluenote. Jej historia si?ga roku 1994, kiedy to powstaje firma Bluenote Audio Company, za?o?ona przez ludzi zaanga?owanych w podwykonawstwo dla wielu znacz?cych firm europejskich, maj?cych rozleg?e kontakty z sieci? sprzeda?y we W?oszech i USA. Pomimo hi-endowych do?wiadcze?, firma postawi?a przede wszystkim na ?redni przedzia? cenowy wierz?c, ?e uda si? przenie?? do?wiadczenia z topowych przedzia?ów cenowych na ni?sze i w ten sposób udost?pni? je szczerszemu gronu zainteresowanych. I, jak pokazuje nies?ychanie szybki rozwój, uda?o si?.

MINI KOALA W roku 1997 nast?puje zmiana nazwy na Bluenote – Industrie Audio Vox (czyli I.A.V.), a w ofercie pojawiaj? si? gramofony, ramiona gramofonowe, odtwarzacze CD, wzmacniacze oraz g?o?niki – wszystkie zbudowane najpierw pod k?tem d?wi?ku, a nast?pnie optymalizowane tak, alby ich wygl?d od razu zapowiada?: W?ochy... Pod koniec roku 2000, po trzech latach bada? i poszukiwa?, Bluenote zaprezentowa?a ambitniejsz?, dro?sz? lini? produktów o nazwie Villa, która w dwa lata otworzy?a drzwi wszystkich najwa?niejszych rynków europejskich, ameryka?skich, Dalekiego Wschodu i w Po?udniowej Afryce i przynios?a pierwsze powa?ne pieni?dze. Obecnie Bluenote korzysta z miejscowych, w?oskich firm, przygotowuj?cych poszczególne podzespo?y wed?ug dostarczonej przez siebie specyfikacji. Pomimo szybkiego rozwoju, firma pozostaje wierna swoim korzeniom, tj. bliskiemu kontaktowi z odbiorcami ko?cowymi. Pozwala to na bardzo szybkie reagowanie na potrzeby rynku (w?asna pracownia prototypów pozwala na sprawne przygotowanie odpowiedniego, nowego modelu) oraz przygotowanie egzemplarzy pod indywidualne, cz?sto ekstrawaganckie zamówienia.

Cz?owiekiem, który jest w tej chwili odpowiedzialny za produkty, jest Maurizio Aternini, absolwent uczelni na kierunku in?ynierii mechanicznej i materia?owej. Co wi?cej – to on odpowiedzialny jest równie? za jej wizerunek, poniewa? odby? równie? studia z zakresu marketingu. Takie po??czenie wiedzy technicznej i marketingowej jest unikalne i pozwala ??czy? wymogi zwi?zane z d?wi?kiem oraz wygl?dem (promocj?). Po pracy w kilku znanych firmach zwi?zanych z mechanik? Maurizio w roku 1992 do??czy? do w?a?nie wyodr?bnionego oddzia?u hi-fi w Blunocie (firma pracowa?a wówczas jeszcze jako podwykonawca) i szybko awansuj?c, w roku 1997 zosta? jej szefem. Za projekty zwi?zane z przetwarzaniem cyfrowym odpowiedzialny jest z kolei Dr.Luigi Ermini, który równie?, zanim do??czy? do Mauriziego, zdoby? do?wiadczenie w wielkich firmach. To on opracowa? patent Zero-Clock – specjalny, cyfrowy filtr wyj?ciowy, a tak?e Electro-Power – innowacyjny system elektronicznej regulacji fluktuacji pr?dko?ci nap?dów cyfrowych, stosowanych w urz?dzeniach Bluenote. W roku 2005 Dr. Aldo Alliata, kolejny specjalista od przebiegów cyfrowych, rozwin?? pomys? Zero-Clock oraz Electro-Power, co wywindowa?o odtwarzacze tej firmy na zupe?nie nowy poziom.

W chwili obecnej Bluenote oferuje produkty zarówno cyfrowe, jak i analogowe – i odtwarzacze, wzmacniacze, i kolumny, i akcesoria. W?ród ?róde? cyfrowych wyodr?bniono dwie grupy, skupione wokó? odmiennych pomys?ów: Stibbert oraz Koala. W roku 2007 zaprezentowana zosta?a najnowsza inkarnacja tego pierwszego o nazwie Stibbert Tube. Jego cech? charakterystyczn? jest ca?kowicie odsprz?gni?te chassis, oparte na czterech podporach, podobnie jak w gramofonach. G?ówna cz??? zbudowana jest z 20-mm czarnego akrylu uformowanego na kszta?t kierownicy w bolidach Ferrari w Formule 1, zreszt? tak samo, jak w topowych gramofonach tej firmy. Taki kszta?t ma minimalizowa? drgania w strukturze i poprawi? jej sztywno??. Przy konstrukcji u?yto oczywi?cie sztandarowych opracowa?, jak Zero-Clock i Electro-Power. Jak wspomnieli?my, pierwszy minimalizuje jitter, za? ten ostatni to generator pr?dowy, wyg?adzaj?cy zasilanie stopnia ko?cowego. Najnowsza wersja EP dzia?a tak?e przy kontroli zasilania uk?adu optycznego i nap?dowego, minimalizuj?c zmiany pr?dko?ci poni?ej 0,0001 %. Uk?ad wyj?ciowy nowej wersji Stibberta zawiera dwie lampy 6922 w symetrycznej aran?acji oraz znakomite elementy bierne, jak np. kondensatory MFCap czy nieindukcyjne rezystory Sfernice.
Drug? grup? ?róde? cyfrowych s? wersje odtwarzacza Koala. To produkt czytaj?cy wszystkie typy p?yt optycznych, oprócz SACD. W podstawowej wersji Mini Koala posiada podwójny uk?ad zasilaj?cy, oparty o Electro-Power. Koala oraz Koala Tube posiadaj? bardziej wyrafinowan? elektronik? oraz ten ostatni wyposa?ony zosta? w lampy w uk?adzie wyj?ciowym. I wreszcie Koala HDMI Tube – pe?noprawny odtwarzacz DVD z wyj?ciem HDMI.

MINI KOALA Wzmacniacze zgrupowane s? w dwóch g?ównych grupach: Demidoff, S-3 oraz S-1, ka?da z kilkoma odmianami. Demidoff to pot??ny wzmacniacz zintegrowany, w wi?kszej cz??ci wykonywany r?cznie (od 60 do 85 %, w zale?no?ci od odmiany), oparty o stopie? ko?cowy single-eneded w klasie A (50 W; w Demidoff Diamond 100 W; w Demidoff Diamond 100 W). Zastosowano w nim specjalnie opracowany uk?ad przedwzmacniacza nazwany Mirror-Amp, zbudowany wokó? uk?adu kaskodowego, ró?nicowego wzmacniacza ze ?ród?ami pr?dowymi, który ma zapewni? znakomit? linearno?? i minimalne zniekszta?cenia. Zasilanie ka?dej z inkarnacji tego urz?dzenia zawiera kilkana?cie transformatorów zasilaj?cych (w modelu Demidoff jest ich 12), wykonanych wed?ug specyfikacji Bluenote. Podstawowym zasilaniem zajmuj? si? cztery transformatory Golden, za? pozosta?e s?u?? do odsprz?gni?cia zasilania przedwzmacniacza. Osobny transformator zastosowano tak?e do zasilania dwóch, niebieskich VU-metrów na przedniej ?ciance, silnika potencjometru oraz uk?adów zabezpieczaj?cych. Obudowa w ca?o?ci wykonana zosta?a z aluminium.

Gramofony to oczko w g?owie Maurizio. Obecnie dost?pne s? trzy modele: Piccolo, Bellavista Signature oraz Bellagio. Piccolo jest najta?szym z nich i ma budow? „sztywn?”, tj. bez odsprz?gni?cia. Przy jego budowie wykorzystano 20-mm talerz z akrylu na 15-mm podstawie. Jedn? z cech charakterystycznych jest aluminiowy kr??ek nap?dowy na silniku o specjalnym, opatentowanym kszta?cie Tulipan, zapewniaj?cym lepsz? ni? w konwencjonalnych kr??kach tolerancj? na wahania pr?dko?ci obrotowej. Bellavista Signature to równie? gramofon bez odsprz?ganego subchassis, z 22-mm talerzem z poliwinylu. Skomplikowaniu uleg?a jednak podstawa. Wykonana teraz z dwóch p?yt akrylowych, oddzielonych od siebie sze?cioma mosi??nymi elementami znacznie lepiej poch?ania wibracje. Co wi?cej – pod talerzem podwieszono dziewi?? z?oconych elementów, maj?cych za zadanie dzia?a? jak ko?o zamachowe i tym samym stabilizowa? pr?dko?? obrotow?. Bellagio to referencyjna konstrukcja Bluenote. Podstawowe elementy wygl?daj? podobnie jak w ta?szym modelu, jednak zosta?y doprowadzone do ekstremum. Chassis ma teraz kszta?t kierownicy bolidu Formu?y 1, podobnie jak w odtwarzaczu CD Stibbert. Pod nimi jest jednak dodatkowe chassis, odprz?gni?te od pod?o?a trzema tytanowymi elementami zawieszeniem spr??ynowym.”

ODS?UCH

MINI KOALA Najwa?niejsze: Mini Koala nie gra jak odtwarzacz DVD za zbli?one, ani nawet sporo wi?ksze pieni?dze. To samo s?ysza?em przy testowanych playerach od Thety (Compli) van den Hula (Six MPF) a nawet LINN-ie Akurate CD, z których dwa pierwsze to by?y modyfikowane odtwarzacze DVD/wieloformatowe: spokój, ci?g?o??, koherencja itp. Patrz?c do ?rodka urz?dzenia i widz?c, ?e nie ruszano sekcji wyj?ciowej (zmieni si? to dopiero w dro?szych wersjach Koali) trudno uwierzy?, ?e DVD mo?e tak gra?. Nie mog?em te? uwierzy? w to, ?e Compli brzmi jak rasowy CD, jednak mogli si? Pa?stwo o tym przekona? w czasie Audio Show 2006, kiedy z jego pomoc? prowadzi?em pokazy. Mini Koala, cho? na innym poziomie – to ostatecznie przy Thecie niedrogie urz?dzenie – robi to samo. Otrzymujemy wi?c niesamowicie koherentny, kompletny przekaz. Ka?dy rodzaj muzyki traktowany jest podobnie, co zapewnia konsystencj? brzmienia w ka?dym wypadku. A test rozpocz??em wcale nie od ?atwizny, bo od mocnego grania big-bandu z Deanem Martinem na p?ycie Forever Cool (EMI Music Japan, TOCP-70324, CD+DVD). To podobny projekt, jak w przypadku nowej p?yty Raya Charlesa (Ray Sings, Basie Swings, Telarc SACD-63679, SACD/CD) – do g?osu z epoki dograno nowy podk?ad, a w ka?dym utworze z Martinem ?piewa inny wokalista/wokalistka, tworz?c p?yt? duetów. Ryzykowna gra, ale wysz?o ca?kiem fajnie. Wprawdzie ró?nica w brzmieniu, barwie i pog?osie mi?dzy g?osem Martina i wspó?czesnych muzyków jest s?yszalna, jednak wcale nie tak mocno, jak mo?na by tego oczekiwa?. W ka?dym razie to mocne, pe?ne granie, z rozci?gni?tym w obydwie strony pasmem. W?oski odtwarzacz zagra? to z dynamik?, pe?nym pokazaniem ?róde? pozornych, naprawd? fajnie. Nie by?o typowego dla DVD ?cieniania d?wi?ku, braku rytmiczno?ci czy czego? w tym rodzaju. Wprost przeciwnie – bas, cho? wcale nie konturowy, tj. bez zaznaczania wyra?nych kraw?dzi, stanowi? motor nap?dowy grania. Schodzi? te? naprawd? nisko. W nagraniach wykorzystano gitary basowe, które nieco zbyt mocno podkr?cono na dole. Na niewielkich kolumnach tego nie b?dzie s?ycha? i nawet docenimy „wspomaganie” tam, gdzie tego najbardziej potrzebuj?, jednak przy pe?nopasmowych kolumnach, jak przy Dobermannach s?ycha? to momentalnie. I mo?e, gdybym ci?gle gra? z Lektorem Prime pod??czonym bezpo?rednio do ko?cówki mocy Luxmana M-800A, to bym pewnie na to zwróci? uwag?, ale by mnie to tak nie uderzy?o. Od jakiego? czasu w systemie mam jednak preamp BAT-a VK-3iX (najpierw) oraz (teraz) Lebena CX-28. To kompletnie zmieni?o system i wreszcie, po raz pierwszy mog? powiedzie?, ?e id? „w stron? ?wiat?a”... Ale o tym kiedy indziej. A chodzi o to, ?e d?wi?k u mnie jest teraz nasycony, mocny, pe?ny, bez ?adnych zahamowa? na dole. I w?a?nie przez takie naturalne granie (bo to ju? nie jest hi-fi) ów mocny bas jest nieco przesadzony. I puenta: Mini Koala pokaza? ten zakres, je?li chodzi o wype?nienie, dok?adnie tak, jak potrzeba, w stron? mojego Prime’a i nawet lepiej ni? Naim 5x.

Podobnie jest te? i z pozosta?? cz??ci? pasma. Góra jest nieco z?agodzona, przez co na plan pierwszy wychodzi ?rednica. Ten zakres tak?e nie przypomina odhumanizowanego, technicznego grania. Pos?uchajmy chóru z Lost Love zawartego na soundtracku do filmu Perfume Toma Tykwera (EMI Classic, 69535, CD) – zabrzmi z Koali pi?knie, przez spójno?? i zachowanie nastroju, ale tak?e przez swego rodzaju „po??czenie” z emocjonaln? stron? naszej natury. Tak samo zabrzmi gitara, np. Wesa Motgomery’ego z p?yty Groove Yard The Montgomery Brothers (Riverside/JVC, JVCXR-0018-2, XRCD). Fenomenalnie zarejestrowana, zagrana i odrestaurowana przez magików z JVC p?yta brzmia?a w nieco ciep?y (wspomniane z?agodzenie góry), pe?ny i swinguj?cy sposób. Kontrabas wci?? by? mocny, taki jak powinien i mia? ?wietny puls – s?ycha? to by?o ju? w otwieraj?cym dysk Bock to Bock (Back to Back), gdzie stanowi motor nap?dowy. Odtwarzacz Bluenote z powodzeniem poradzi? sobie z raczej trudn? do poprawnego odtworzenia muzyk? Sigur Ròs z podwójnego albumu Hvarf/Heim (EMI, 502566, 2 x CCD). Akordeony wypad?y ?wietnie. Na otwieraj?cym p?yt? Heim utworze Samskeyti mieli?my pe?ni? i g??bi?. To samo z g?osem, który zwykle brzmi do?? krzykliwie – tutaj wreszcie rzeczywi?cie mieli?my ?piew falsetem, a nie b??d w sztuce. Tutaj te? potwierdzi?y si? spostrze?enia dotycz?ce skali d?wi?ku – Koala buduje du?e ?ród?a pozorne w du?ej przestrzeni. Daje to oddech i dobr? perspektyw? przy ka?dym rodzaju muzyki.

MINI KOALA Jest jednak oczywi?cie haczyk, zawsze jaki? si? znajdzie. Mini Koala ma tylko ?redni? rozdzielczo??. Chodzi o klasycznie pojmowan? detaliczno??, tj. wyodr?bnianie instrumentów, zdarze? spo?ród innych, podobnych lub po?o?onych blisko na scenie. Chocia? barwa jest ?wietna, to jednak atak instrumentów jest raczej z?agodzony. Jak wspomnia?em, o DVD trzeba zapomnie? i cho? na pierwszy rzut oka, kiedy si? to czyta (a nie s?ucha), brzmi to jak wada typowa dla tych playerów, jednak nie ??czy si? z rozmywaniem brzegów. Skupienie nie jest perfekcyjne, jednak nie wynika z rozmazania, a ze z?agodzenia ataku. To nie jest urz?dzenie, które startuje i staje w tym samym momencie. Powoduje to, ?e d?wi?k jest zrelaksowany, jednak bez mo?liwo?ci dog??bnego rysowania. Wspomniana p?yta Peppera i Marsha pokazuje to najlepiej, poniewa? w jednym kanale gra saksofon altowy i tenorowy, a Koala, cho? znakomicie rozró?nia ich barw?, nieco je upodabnia dynamicznie, nie pokazuje kontrastów tak dobrze, jak udane odtwarzacze CD z tego przedzia?u cenowego, np. Cyrus CD 6 SE. trzeba wi?c samodzielnie zdecydowa?, czy taki zestaw cech nam odpowiada. Jedno mog? powiedzie? jednak na pewno – kupuj?c Mini Koal? na pewno si? nie natniemy, a p?yta nigdy nie zagra jasno, ostro, twardo. Dostaniemy ?wietn? plastyk? i bardzo ?adn? barw?. Tyle, ?e bez specjalnej rozdzielczo?ci i klarowno?ci.

BUDOWA

MINI KOALA O froncie wspomnieli?my we wst?pie, nie b?dziemy si? wi?c powtarza?. Przejd?my wi?c od razu do ty?u – mamy tutaj gniazda analogowe RCA, wyj?cie cyfrowe S/PDIF oraz gniazdo sieciowe IEC. Jest te? za?lepka na otwory pod wyj?cie zbalansowane XLR, obsadzone w dro?szych inkarnacjach Koali. Kiedy zdejmiemy sztywn? ?ciank? górn?, oczom uka?e si? obraz podobny, jak w testowanych przeze mnie odtwarzaczach van den Hula Six, Thety, a tak?e Bladeliusa Freja II - to kompletny odtwarzacz DVD, ze zmodyfikowanym zasilaniem oraz zegarem, bez wyprowadzonej na zewn?trz wizji. Niemal ca?y uk?ad znalaz? si? na jednej p?ytce, która zwykle l?duje pod nap?dem. Znajdziemy tutaj du?? ko?? DSP AML 3433 chi?skiej firmy AMlogic. To dekoder audio i wideo, z którego sygna? wysy?any jest w dwa miejsca – do wyj?cia HDMI (które nie posiada jednak steruj?cego nim uk?adu DSP) oraz do przetwornika D/A Crystala CS4360. To jest niezbyt nowy, sze?ciokana?owy przetwornik 24/192 o realnej rozdzielczo?ci 17 bitów. Po nim mamy sze?? równoleg?ych biegów, ze scalakami 4558 w filtrze i na wyj?ciu. Na samym ko?cu s? tranzystory najwyra?niej w uk?adach DC-Servo. Wygl?da na to, ?e sygna? pobierany jest z wyj?? kana?ów przednich. Nic na p?ytce nie wydaje si? zmienione. Przed ni? jest jednak?e zasilacz dla zegara i uk?ad stabilizuj?cy jego prac?. To tutaj zrealizowano pomys? Zero-Clock – to opatentowany uk?ad redukcji jittera oraz Electro-Power – uk?ad monitoruj?cy pr?dko?? obrotow? nap?du, pozwalaj?c na uzyskanie zupe?nie wybitnej dok?adno?ci 0,0001%. “Patent” ten gwarantuje tak?e precyzj? systemu ogniskuj?cego laser. Dzi?ki takiemu zasilaniu uk?ady odtwarzacza s? galwanicznie oddzielone od napi?cia zasilaj?cego. Sygna? pobierany jest z nap?du DVD. I dopiero przy samej ?ciance przedniej mamy niewielki zasilacz impulsowy. Przy zasilaczu oraz nap?dzie wida? elementy t?umi?ce drgania. I tyle. Sygna? do wyj?? biegnie do?? d?ugim kabelkiem ekranowanym do z?oconych, cho? nie najwy?szej klasy, wyj?? RCA.



DANE TECHNICZNE (wg producenta):
Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz +/- 0,3 dB
THD (Total Harmonic Distortion):  0,001 %
S/N:  105 dB
Dynamika: 110 dB
Uk?ad kontroli cz??ci cyfrowej: Zero-Clock
Zasilanie: Electro-Power 100/260Volt 50/60Hz
Wymiary: 435 mm L x 100 mm H x 350 mm D
Waga: 8 kg

 

Oryginalny tekst: http://www.highfidelity.pl/artykuly/0801/bluenote.html 

 
© 2008-2011 www.mojeaudio.pl
Designed by REMI_COM (Remigiusz G±siorowski)

Moje Audio - ul. Sudecka 152, 53-129 Wroc³aw