|
PRZEDWZMACNIACZ LINIOWY/WZMACNIACZ S?UCHAWKOWY
MANLEY
NEO-CLASSIC 300B
|
|
“Our most esoteric product is THE 300B
PREAMPLlFIER.” Tak rozpoczyna si? opis tego urz?dzenia zamieszczony na
stronie firmowej Manley Laboratories Inc., w?a?ciciela marki Manley
. I trzeba przyzna?, ?e Amerykanie, a w?a?ciwie EveAnna Manley, jej
obecna w?a?cicielka i duch sprawczy (ciekawe, ale proces
równouprawnienia w j?zyku zachodzi nies?ychanie powoli – chocia? ju?
bez wyrzutów sumienia (j?zykoznawcy) mog? u?ywa? ?e?skich odpowiedników
niegdy? wy??cznie m?skich nazw, to wci?? nie ma takiej mo?liwo?ci w
przypadku s?owa ‘duch’... ‘Duszyca”? Mo?e po prostu „Duszka”? Hmm...
Ale i tak jest nie?le – jeszcze w latach 70. Jan Miodek g?sto
t?umaczy?, ?e ju? wolno mówi? ‘nauczycielka’ i ?e to nic z?ego, chocia?
zupe?nie nie pasuje do przyzwyczaje? u?ytkowników j?zyka).
‘Ezoteryczny’ znaczy tyle co ‘tajemny, tajny, dost?pny tylko dla
wtajemniczonych, wybranych (u Kopali?skiego w S?owniku wyrazów obcych i obcoj?zycznych). Najnowszy S?ownik j?zyka polskiego
dodaje do tego jeszcze jeden kwantyfikator: mówi?c, ?e jest to ‘s?owo
ksi??kowe’. To ostatnie oznacza, ?e s?owo wychodzi powoli z u?ycia, nie
u?ywa si? go zbyt cz?sto w j?zyku mówionym i pozostaje w j?zyku
„wy?szym”, w?a?nie w ksi??kach. Wci?? oznacza jednak to samo: „co?” dla
wybranych. To co? w tym przypadku to przedwzmacniacz liniowy, który
jest wzmacniaczem s?uchawkowym, albo wzmacniacz s?uchawkowy, który jest
te? przedwzmacniaczem liniowym, w zale?no?ci od tego, co MY uznamy za
wa?niejsze. Z punktu widzenia konstrukcyjnego ka?dy wybór jest równie
trafny.
EveAnna wydaje si? mie? swoje preferencje, poniewa? ca?y artyku? na
www, od którego zacz??em ten tekst znajduje si? pod nag?ówkiem „Manley
300B Preamplifier”. Mo?liwe jednak, ?e sprawa wcale nie jest taka
prosta i ?e zaklasyfikowanie 300B jako przedwzmacniacza s?u?y przede
wszystkim u?atwieniu ?ycia potencjalnym klientom, dla których
ezoteryczne rozró?nienia mi?dzy preampem i wzmacniaczem s?uchawkowym s?
niezrozumia?e. Poniewa? jednak jeste?my tu i teraz, mo?emy mówi? to, co
MY my?limy. A jeste?my w kr?gu s?uchawek, a wi?c ludzi szczególnie
wyspecjalizowanych w odbiorze muzyki reprodukowanej z mechanicznego
no?nika. W?ród ludzi o ezoterycznej wiedzy...
My?l?, ?e s?owo ‘ezoteryczny’ na stronie Manleya mia?o opisywa? jednak
nie tylko to, o czym pisa?em, ale tak?e jego wyj?tkowo??,
niepowtarzalno??. Bo oto pozostawiaj?c na boku sprawy klasyfikacji,
trzeba przyzna?, ?e takich przedwzmacniaczy/wzmacniaczy s?uchawkowych
si? nie spotyka. W niemal 100% przypadków w tego typu urz?dzeniach –
my?l? przede wszystkim o przedwzmacniaczach – je?li s? to oczywi?cie
urz?dzenia lampowe, stosuje si? triody ma?ej mocy w rodzaju 12AX7,
12AT7, 6922, 12AU7 lub starsze, oktalowe 6SN7 i 6SL7. Wraz z
urz?dzeniami BAT-a
do tej kolekcji dosz?a jeszcze super-lampa 6H30. I tyle. A tu Manley
wyskakuje z lampami 300B. Bo to te legendarne triody mocy pracuj? tutaj
w stopniu wyj?ciowym, sterowane przez podwójne triody 6SL7. Je?li
jednak pomy?limy przez chwil?, to by? mo?e oka?e si?, ?e to
rzeczywi?cie ma sens. Przecie? 300B jest jedn? z najbardziej cenionych
lamp, a jej moc pozwala na wysterowanie dowolnych s?uchawek i dowolnej
ko?cówki mocy. Co wi?cej – poniewa? 8 W, jakie si? z niej uzyskuje nie
jest wcale potrzebne, mo?e pracowa? z mniejsz? moc?, a wi?c w znacznie
bardziej komfortowych warunkach, wy??cznie w zakresie swojej najlepszej
liniowo?ci. Prosz? sobie przypomnie?, na czym oparty by? najlepszy,
moim zdaniem, wzmacniacz s?uchawkowy, jaki do tej pory s?ucha?em – to
by? przecie? wzmacniacz zintegrowany Cary CAD-300-SEI na 300B.
300B Manleya jest te? unikalny z innego powodu – oto ca?e zasilanie,
a wi?c zarówno prostowniki, jak i stabilizatory napi?cia (!) wykonano
na lampach. Ca?e urz?dzenie, pocz?wszy od podwójnych uzwoje?
transformatora zasilaj?cego ma budow? dual-mono. Nie ma pilota. No tak,
to akurat – moim zdaniem – wada. Ale za to ten niepowtarzalny design,
prosto ze studia nagraniowego, a jednak z my?l? o tym, ?e ma to by?
element wn?trza, w którym trzeba normalnie ?y?. 300B jest bardzo du?y i
ledwie mie?ci si? (chodzi o wymiar wszerz) na mojej pó?ce VAP-a. Ale
nie ma w tym przesady – zasilanie jest bowiem odsuni?te od uk?adów
wzmacniaj?cych, a wn?trze wcale nie jest puste.
ODS?UCH
Nie by?o mi ?atwo scharakteryzowa? brzmienie Manleya, uchwyci? to
co?, co powoduje, ?e gra tak, a nie inaczej. Nie dlatego, ?e jest
nijaki, ani ?e jest s?aby, ale dlatego, ?e gra tak niesamowicie
podobnie do moich Lebenów – w roli przedwzmacniacza do modelu RX-28CX, a w roli wzmacniacza s?uchawkowego do CS-300.
To bardzo ciekawe, poniewa? pokazuje pewn? konsekwencj? w dzia?aniach
projektantów w ?wiecie audio – stosuj?c ró?ne techniki d??y si? do
wspólnego celu, nawet je?li si? o sobie nie wie. By? mo?e wi?c, ?e to
jest to w?a?ciwe spojrzenie, ostatecznie niezale?nie od siebie dosz?y
do tego dwie, znakomite firmy – jedna z USA, a druga z Japonii. Maj?c
wi?c tak blisko ustawione brzmienie, trzeba by?o po?wi?ci? Manleyowi
wi?cej czasu ni? zwykle i przes?ucha? wi?cej ni? zwykle p?yt. Ka?da
kolejna przynosi?a lepsze zrozumienie tego, co s?ysz? i wyra?niej
pokazywa?a ró?nice mi?dzy tymi brandami – bo ostatecznie to ró?ne
urz?dzenia – jednak nawet po zako?czeniu ods?uchów pozosta?a we mnie
niepewno?? co do tego, co bym wybra?, gdybym musia?. Mo?e kiedy? sobie
na to pytanie odpowiem, ale jeszcze nie teraz. A to z kolei prowadzi
nas do pierwszej konkluzji, nawet zanim przejdziemy do opisu brzmienia.
A jest tak, ?e – zak?adam, ?e Lebeny i Manley to równorz?dne urz?dzenia
– 300B oferuje to samo, co DWA produkty z Japonii, kosztuj?ce wraz z
dodatkowym kablem zasilaj?cym i interkonektem (dla CS-300) oko?o 27 000
z?. Przy 25 000 z? za Manleya. I zajmuje mniej miejsca. Nie, ?ebym od
razu si? rzuca? na hurra, bo to nie o to chodzi, ale my?l?, ?e takie
proste porównanie pozwoli lepiej u?o?y? sobie wszystko w g?owie przed
czytaniem reszty testu.
Pierwsze, to trzeba powiedzie?, ?e rzeczywi?cie, wydaje mi si?, ?e
to jednak bardziej przedwzmacniacz ni? wzmacniacz s?uchawkowy. Nie
dlatego, ?eby która? z tych sekcji by?a lepsza czy gorsza, tylko
dlatego, ?e w d?u?szej perspektywie lepiej kupi? przedwzmacniacz i mie?
wzmacniacz s?uchawkowy ni? odwrotnie, bo wtedy taki wydatek mia?by
mniejszy sens. Urz?dzenie gra bardzo dok?adnym, precyzyjnym d?wi?kiem.
Niczego nie ociepla i niczego nie rozja?nia. Pod tym wzgl?dem jest wi?c
lepszy ni? testowany niedawno Luxman C-1000f, a nawet Accuphase C-2410.
Jest naprawd? neutralny. Przy szybkim porównaniu z Lebenem wydaje si?,
?e to dok?adnie takie samo granie. Po d?u?szych sesjach s?ycha? jednak,
?e ka?de z urz?dze? ma swoje w?asne preferencje i s?abostki. Preamp
Manleya gra wi?kszym, bardziej intymnym d?wi?kiem ni? Leben, w czym
przypomina wspomnianego Luxmana i Accuphase’a. D?wi?k jest lekko z
przodu, mo?e bez wychodzenia przed g?o?niki, bo akurat gradacja planów
jest tutaj bardzo dobra, a raczej w sensie promowania ciep?ych g?osów i
instrumentów, które s? intymne, pe?ne i pozbawione chropowato?ci. A to
przy braku os?abienia góry. S?uchaj?c Jacka Johnsona z p?yty Sleep Through The Static (Brushfire Records, 756055, CD; recenzja TUTAJ)
da?o si? wprawdzie zauwa?y? lekkie „oz?ocenie” blach, tj. podawanie ich
w nieco g?adszy, ale te? i bardziej trójwymiarowy sposób ni? z Lebena,
jednak przytaczam to raczej z potrzeby pe?nego na?wietlenia sprawy ni?
dlatego, ?e to jest absolutnie potrzebne. Dopiero takie wyczynowe
nagrania jak Full of Colour Vittorio Ghielmiego (Winter&Winter, 910 119-2, CD; recenzja TUTAJ)
z genialnymi wiolonczelami i instrumentami z tym instrumentem
zwi?zanymi pokaza?y, ?e rzeczywi?cie, gdzie? na górze jest lekkie
„domkni?cie”. Nie skutkuje to ociepleniem przekazu, ani gorsz? ni? w
Lebenie przestrzeni?, ale z drugiej strony nie daje tak fenomenalnego
przekazu, jak w systemie Ancient Audio z Lektorem Grandem SE, gdzie
mamy zintegrowany przedwzmacniacz.
 Druga strona pasma jest mocna, wype?niona i te? nieco zaokr?glona.
Tego ostatniego nie daje si? jednak potraktowa? jako wad?, bo i
przywo?ywany Accuphase, i Luxman graj? jeszcze bardziej zaokr?glony
bas. Chodzi tylko o to, ?e tam, gdzie Leben, jak w utworze otwieraj?cym
genialnie nagran? p?yt? (to taka rockowo-elektroniczna formacja Alana
Wildera, by?ego cz?onka Depeche Mode, w tym przypadku z niesamowitym
g?osem prosto z Luizjany...) grupy Recoil SubHuman (Mute,
LCDStumm279, CD + DVD-A), podaje bez skr?powania bardzo g??boki,
sztucznie wygenerowany bas, tam Manley troszk? go sp?yca. I podobnie,
jak przy górze – nie jest to nawet wada, bo Leben w tej mierze jest
wyj?tkowy, ale z pe?nopasmowymi kolumnami b?dzie to lekko odczuwalne.
Ju? jednak ?redni i wy?szy zakres basu jest w Manleyu nieco lepszy. To
tutaj s?ycha? pe?n? harmoni? i nasycenie. Leben gra te d?wi?ki w ciut
uproszczony sposób. Mo?e nie chodzi nawet o mniejsz? rozdzielczo?? w
sensie rysowania kraw?dzi, a raczej o mniejsz? ilo?? harmonicznych,
jakby d?wi?ku by?o tam troch? mniej. A to oznacza, ?e Manley jest
jednym z lepszych przedwzmacniaczy, jakie znam, które potrafi? zagra?
kontrabas i wiolonczel? (nie chodzi wprost o d?wi?k podstawowy, ale o
to, jak dzi?ki takiemu charakterowi jest definiowane to, co jest wy?ej)
w tak naturalny sposób, ??cz?c mi?kko?? z precyzj?. Powtarza?o si? to
te? i przy innych p?ytach, jak np. przy przyjemnej, spokojnej p?ycie
Madaleine Peyroux Half The Perfect World (EmArcy/Rounder,
703279, CD). Nagranie to nie jest specjalnie wybitne, bo prowadzone w
manierze poprzedniej p?yty wokalistki pt. Careless Love (jej winylow? wersj? w remasterze Mobile Fidelity recenzowali?my TUTAJ)
nie ma tej samej ?wie?o?ci. Co wi?cej, poniewa? sygna? najwyra?niej
zosta? przepuszczony przez jakie? urz?dzenie (lub komputerowy plug-in)
ocieplaj?ce przekaz, dodaj?cy „lampowego” kolorytu, nie jest specjalnie
rozdzielcze. I Manley pokaza? tutaj, ?e jest tam jednak wiele muzyki,
?e mo?e rzeczywi?cie ciep?ota tej realizacji jest nieco przesadzona,
ale mo?na tego s?ycha? z przyjemno?ci?.
I tak dochodzimy do ?rednicy. Ta jest bardzo, bardzo dobra. Nie
podchodzi?em do testu z za?o?eniem, ?e jest „tak i tak”, bo mamy lampy
300B, ale tak wysz?o – d?wi?k d?wi?ków ze ?rodka pasma jest taki, jaki
zwykle si? oczekuje po tych triodach. Ale bez ocieplenia, ?eby by?a
jasno??. G?os Mela Tormé z p?yty Mel Tormé at The Cresscendo
(Bethehem/JVC, VICJ-61461, K2 HD, CD), mimo ?e zarejestrowany w do??
suchej manierze, brzmia? w wiarygodny sposób. Jak wspomina?em przy
okazji testu wzmacniacza Art Audio Quintet, da si? t? p?yt? odegra?
niezwykle przyjemnie jednak potrzebna jest do tego nasycona ?rednica.
Quintet zrobi? to fenomenalnie. Manley – te? bardzo dobrze, jednak
wysz?o przy tym na jaw co?, co tyczy si? chyba bardziej mojego systemu
ni? samego urz?dzenia. Otó? wspomniany nasycony dó? pokaza? wokalist? i
jego zespó? w du?y, dobry sposób. Wy?sza ?rednica by?a jednak ciut
mocniejsza, ni? bym sobie tego ?yczy?. W moim systemie referencyjnie
zagra? j? wspomniany Quintet, za? w innych systemach produkty Ancient
Audio u jednego z cz?onków Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego. My?l?
jednak, ?e to bardziej problem moich kolumn w po??czeniu ze
wzmacniaczem ni? Manleya. W Dobermannach Harpii Acoustics,
które u?ywam zastosowano g?o?nik ?redniotonowy z metalow? membran?. Nic
nie mam przeciwko metalowi, ma wiele zalet i niewiele wad, jednak w
tych kolumnach zwrotnica dzieli pasmo z opadaniem 6 dB na oktaw?. A to
z metalowymi membranami pewien k?opot, bo maj? one spore skoki (piki)
poza pasmem przenoszenia, które zwykle (tu nie) si? t?umi. Zalet?
takiego rozwi?zania jest to, ?e nie zmulamy w ten sposób przekazu, a
otrzymujemy niezwykle szybki i precyzyjny d?wi?k. Wszystko jest spraw?
wyboru. Jak by nie by?o, po niemal dwóch latach grania Harpii dochodz?
do wniosku, ?e mo?na by ten ich aspekt przetwarzania poprawi?.
Szczególnie wizyta w moim systemie kolumn Vescova Isophona,
która maj?c w?asne problemy (to genialne kolumny, ale jak ka?dy
produkt, ma i zalety, i wady), gra?y genialnie nasyconym d?wi?kiem bez
cienia owych „?wierszczyków”, przekona?a mnie, ?e chyba czas na jakie?
zmiany. Je?liby ten element jeszcze bardziej doszlifowa?, Dobermanny
wkroczy?yby na nowy poziom. Ale po co to pisz? – ano w?a?nie z
otwartymi urz?dzeniami wy?sza góra z niektórymi nagraniami nie jest tak
plastyczna, jakbym sobie to móg? wymarzy?. I Manley tak to pokaza?.
Urz?dzenia gra bowiem otwart? ?rednic? – mo?e i nasycon?, ale nie
ocieplon?. St?d wcale nie jest tak, ?e mo?emy pod??czy? jak??
ja?niejsz? ko?cówk? czy kolumny i wszystko si? wyrówna. Manleyem trzeba
gra? po prostu w neutralnym otoczeniu.
Na sam koniec zostawi?em spraw? wzmacniacza s?uchawkowego. A to
dlatego, ?e przez s?uchawki dostajemy dok?adnie ten sam d?wi?k, jaki na
wyj?ciach RCA, a wi?c taki, jak opisa?em. Du?o b?dzie oczywi?cie
zale?a?o od u?ytych s?uchawek, jednak z AKG K 701
b?dzie w?a?nie tak. I, podobnie, jak z sekcj? przedwzmacniacza, to nie
tak daleko od poziomu mojego Lebena. Mo?e w japo?skim wzmacniaczu bas
chodzi nieco ni?ej i ma si? wra?enie wi?kszej dynamiki, jednak ró?nice
nie s? du?e, a za to Manley gra bardziej mi?sist?, lepiej nasycon?
?rednic?. Naturalne jest wi?c porównanie z Cary, o którym pisa?em. Nie
mia?em tych urz?dze? ko?o siebie, wi?c nie b?dzie to 1:1, ale dobrze
zapami?ta?em tamten d?wi?k. Cary dodawa?o do tego, co otrzymujemy z
Lebena i Manleya co? ekstra, g??bi? i naprawd? trójwymiarowy obraz
instrumentu. Tutaj wszystko jest na swoim miejscu, jednak bez wyra?nej
g??bi. Czytaj?c to trzeba oczywi?cie pami?ta?, gdzie jeste?my – Cary to
najlepszy wzmacniacz s?uchawkowy, jaki s?ysza?em (nawet, je?li to
w?a?ciwie wzmacniacz zintegrowany), za? Leben i teraz Manley s? zaraz
za nim. Potem d?ugo nic i dopiero hen s? inne urz?dzenia. Przynajmniej
spo?ród tych, które mia?em w swoim systemie. Wyj?tkiem od regu?y jest
system Omega STAX-a,
jednak to nie jest sam przedwzmacniacz, a w?a?nie system: wzmacniacz +
s?uchawki (elektrostatyczne). Ten system gra tak, jak Cary z AKG.
Jedynie Cary ze s?uchawkami Ultrasone
Edition 9, które kiedy? s?ucha?em przebi?y STAX-y. Ale za jak? cen?!
Jedyn? niewiadom? na dzie? dzisiejszy pozostaje sekcja s?uchawkowa w
przedwzmacniaczu Nagry PL-P, który w?a?nie zosta? wniesiony przez
kuriera. Kiedy? ju? testowa?em to urz?dzenie, wraz z ko?cówk? mocy MAP
(dla „Audio”), ale nie pami?tam tego na tyle, ?eby wydawa? wi???ce opinie.
Podsumowuj?c trzeba powiedzie?, ?e przy obecnej cenie Manleya to
bardzo atrakcyjna propozycja. Jako wzmacniacz s?uchawkowy jest bardzo
dobry, ale traktowa?bym go raczej jako przedwzmacniacz liniowy z
przedwzmacniaczem s?uchawkowym ni? odwrotnie. Jest wszechstronny, gra?
ró?n? muzyk? w równie dobry sposób, zarówno jazzowe pere?ki w rodzaju A Garland of Red Red Garland Trio (Prestige/Universal Music Japan, UCCO-5126, CD), jak i elektronik? w rodzaju Violatora Depeche Mode (Mute, DMCD7, SACD/CD + DVD-A; recenzja TUTAJ).
Proponuje bardzo wyrównany, neutralny d?wi?k z lekk? nutk? s?odyczy,
wynikaj?cej raczej z lampowego zasilania ni? z zastosowanych lamp.
Manley troch? podkre?la ró?nice mi?dzy nagraniami, tj. je?li jest
dynamiczne, to je podkr?ca, a je?li sentymentalne, to ociepla, ale by?
mo?e taka jest prawda – ostatecznie nie by?em przy tym, kiedy nagrywano
któr?kolwiek (niemal) z p?yt, które mam. W moim przypadku znacznie
lepsze by?o wyj?cie ‘Direct”, które – w opozycji do wyj?cia
transformatorowego – mia?o pe?niejszy, bardziej plastyczny d?wi?k.
G?osy by?y z nim znacznie bardziej wiarygodne. Mo?na oczywi?cie
spróbowa? wymieni? lampy na inne i je?li tak, to zacz??bym od 300B –
Full Music Mesh Plate lub w?glowe wszystko poprawi?. My?l? jednak, ?e
lampy Sovteka, tutaj w wydaniu Electro-Harmonix s? na tyle dobre, ?e
nie ma co szale?. Jedyne, co mi zabrak?o to pilot zdalnego sterowania.
BUDOWA
Neo-Classic 300B firmy Manley to przedwzmacniacz liniowy
zintegrowany z sekcj? wzmacniacza s?uchawkowego. Podobnie jak inne
urz?dzenia tej firmy, otrzyma? aluminiowy front w kolorze navy-blue, w
którym wyci?to otwory pozwalaj?ce przykr?ci? urz?dzenie do racka w
studiu. Firma Manley obs?uguje bowiem zarówno studia, jak i mieszkania.
Z przodu mamy du?? ga?k? si?y g?osu po?rodku i dwie mniejsze po bokach
– jedn? zmieniamy wyj?cie (pi?? liniowych, w tym jedno z p?tl? do
nagrywania), a drug? w??czamy napi?cie zasilaj?ce. Z lewej strony
umieszczono dwa gniazda s?uchawkowe, a po prawej pod?wietlane na bia?o
logo firmy i modelu. Ca?o?? stoi na czterech aluminiowych pilarach
zako?czonych ostrymi szpikulcami. Z ty?u znajdziemy pi?? wej??
liniowych na gniazdach RCA (dobrych) oraz trzy wyj?cia – dwa regulowane
z przedwzmacniacza (jedno wprawdzie oznaczone ‘sub’, sugeruj?c
podpi?cie subwoofera, ale to ten sam sygna?, co na g?ównym wyj?ciu)
oraz wyj?cie nieregulowane do nagrywania. Wida? tutaj równie? du?y
radiator – to wprawdzie nie ko?cówka mocy, ale jak si? za chwil? oka?e,
napi?cie dla ?arzenia wszystkich lamp jest prostowane i stabilizowane,
a przy 300B oznacza to du?e pr?dy.
Zanim wejdziemy do ?rodka, wspomnijmy jeszcze o tym, co si? dzieje
na górze. 300B to bowiem do?? nietypowy przedwzmacniacz, bo przypomina
regularny, lampowy wzmacniacz zintegrowany, z du?ym transformatorem
zasilaj?cym oraz wszystkimi lampami na wierzchu. Na wej?ciu zastosowano
podwójne triody 6SL7 z gumowymi ringami t?umi?cymi wibracje, za? na
wyj?ciu bezpo?rednio ?arzone triody mocy 300B. W zasilaczu pracuj? z
kolei lampy 5AR4 (prostownik) oraz OD3A (stabilizacja napi?cia). Te
ostatnie pochodz? z wojskowych zapasów JAN ameryka?skiej armii, a
wyprodukowa?a je firma Raytheon. Pomi?dzy nimi umieszczono cztery
kondensatory filtruj?ce z logo Manleya, wyprodukowane przez ameryka?sk?
firm? Dubilier. Po lewej stronie, z przodu umieszczono trzy hebelkowe
prze??czniki. Jednym wybieramy impedancj? s?uchawek: 30-300 Ω lub
300-4000 Ω, wybieraj?c odpowiednie odczepy w transformatorach
wyj?ciowych. Drugi hebelek s?u?y do wyboru wyj?cia – mo?emy z Manleya
wyj?? albo bezpo?rednio (tj. przez kondensatory), albo prze
transformatory. Przy korzystaniu z wyj?cia s?uchawkowego musimy wybra?
pozycj? ‘Transformer’. I jest jeszcze jeden prze??cznik, którym
wybieramy mi?dzy wyj?ciem liniowym i s?uchawkowym. Nie da si? aktywowa?
obydwu w tym samym czasie.
Otwarcie dolnej ?cianki, wykonanej z a?urowej blachy stalowej,
ukazuje uk?ad zmontowany na kilku p?ytkach drukowanych. Pionowo przy
tylnej ?ciance mamy p?ytk? wej?ciow? z wlutowanym ?adnym mechanicznym
selektorem, którego o? przed?u?ono do przedniej ?cianki. St?d, do??
d?ugimi kabelkami produkcji w?asnej Manleya, trafiamy do umieszczonego
przy przedniej ?ciance, du?ego potencjometru Alpsa, a st?d do p?ytki z
w?a?ciwym uk?adem. Zastosowane elementy bierne s? wysokiej próby, bo to
oporniki du?ej mocy Dale i kondensatory polipropylenowe z logo Manleya.
W uk?adzie katody lamp 6SN7 zastosowano kondensatory elektrolityczne
Nichicona i szeregowo wyj?tkowo ?adny kondensator polipropylenowy Wimy.
Tak?e przy katodach 300B znajdziemy du?e elektrolity Nichicona,
zbocznikowane polipropylenami Wimy. Napi?cie stabilizowane jest w
uk?adzie dual mono z bardzo ?adnymi kondensatorami – a jak?e –
Nichicona i scalonym stabilizatorem napi?cia. Osobne stabilizatory
przeznaczono dla ?arzenia poszczególnych lamp. Na wyj?ciu znajdziemy
ogromne (30 μF) kondensatory polipropylenowe Rel-Cap i transformatory
wyj?ciowe nawini?te przez Manleya. To mi?dzy nimi wybieramy wychodz?c z
przedwzmacniacza. Wyj?cia s?uchawkowe s? solidne, ale niez?ocone.
Ca?o?? wygl?da bardzo porz?dnie i ma znak jako?ci – bez ezoterycznych
pomys?ów, ale te? i bez redukcji cz?sto stosowanej przez in?ynierów,
którzy nigdy w ?yciu nie s?yszeli dobrego systemu audio i dla których
kondensator, to kondensator. Unikni?to pl?taniny kabli, bo jedyne tu
obecne to kable zasilaj?ce i przewody z sygna?em z wej?cia i do wyj?cia.
| DANE TECHNICZNE (wg producenta): |
| Max. wzmocnienie |
18 dB |
| Sprz??enie zwrotne (ustawiane) |
8 do 12 dB |
| Szum(typowo) |
-70 dB (1 Hz - 100 kHz) |
| Stosunek sygna?-szum (typowo) |
105 dB (wa?one, 20 Hz - 20 kHz) |
| Pasmo przenoszenia |
5 Hz - 50 kHz (+/- 1 dB) |
| Separacja mi?dzy kana?ami (L to R) |
48 dB/1 kHz ; 35 dB/10 kHz; 34 dB/20 kHz |
| Separacja mi?dzy kana?ami (R to L) |
50 dB/1 kHz ; 40 dB/10 kHz; 37 dB/20 kHz; |
| THD |
0,08 %/1 kHz/1 V rms |
| THD+N |
-80 dB (0,01 %) |
| Czu?o?? wej?ciowa |
250 mV (-9,8 dBu)/1 V na wyj?ciu |
| Impedancja wej?ciowa |
100 kΩ |
| Impedancja wyj?ciowa (linia) |
100 Ω |
| Maksymalny poziom wyj?ciowy |
17,2 dBu lub 5,636 V rms/1 kHz |
| Pobór mocy |
170 W |
|