|
Kiedy? musi by? ten pierwszy raz. Mój pierwszy raz z produktem ameryka?skiej firmy Manley Labs nast?pi? dopiero teraz – jako? si? do tej pory nie sk?ada?o. Stingray to chyba najbardziej znany wzmacniacz tej firmy, cho? w zasadzie otwieraj?cy jej ofert?. Pierwsza wersja by?a produkowana przez kilkana?cie lat (dok?adniej od 1997 roku), a historia powstania nazwy tego urz?dzenia wesz?a do kanonu anegdot bran?owych. Mo?e nie wszyscy Czytelnicy j? znaj?, wi?c pozwol? sobie j? przytoczy?.
Otó? EveAnna Manley, w?a?cicielka firmy, narysowa?a koncept nowej
integry na serwetce siedz?c przy barze razem z za?o?ycielem magazynu
„Stereophile” J. Gordonem Holtem, który od razu skojarzy? kszta?t z
morskim stworzeniem zwanym p?aszczk?. I tak oto nowe dziecko pani
EveAnny zosta?o ochrzczone imieniem Stingray (ang. ‘p?aszczka’).
Nie mia?em okazji pos?ucha? pierwszej wersji tego urz?dzenia, ale zak?adam, ?e skoro po tak d?ugim czasie na rynku pojawi?a si? w ko?cu wersja oznaczona cyferk? „2” to znaczy, ?e EveAnna wraz ze swoimi projektantami w ko?cu wymy?lili sposób, by t? konstrukcj? ulepszy?. Troch? automatycznie z powy?szego wynika równie?, ?e pierwszy Stingray musia? by? konstrukcj? znakomit? [potwierdzam – mia?em okazj? go testowa? - przyp. WP], bo tylko takie utrzymuj? si? bez zmian na rynku przez wiele lat. Stingray 2 wyst?puje w dwóch wersjach, które ró?ni? si? tylko dwoma szczegó?ami – dro?sza wersja, zwana iTube, zosta?a wyposa?ona w stacj? dokuj?c? dla iPoda, oraz w wyj?cie S-Video (w ko?cu dzi? iPody to nie tylko odtwarzanie muzyki, ale i obrazu). W porównaniu do starszej wersji wzmacniacz zyska? sporo na wadze – zmiany, z których mog?oby to wynika? zasz?y g?ównie w sekcji zasilania, m.in. poprzez znacz?ce zwi?kszenie pojemno?ci kondensatorów filtruj?cych t?tnienia napi?cia. To oczywi?cie nie jedyna zmiana. Zaczn? jednak od tego co si? nie zmieni?o. Obudowa ma ci?gle ten sam kszta?t, który by? przyczynkiem do nazwy urz?dzenia. Wzmacniacz oparto o osiem lamp mocy EL84 (po cztery na kana?), co daje 32 W w trybie ultraliniowym lub 18W w trybie triodowym (to jedna z charakterystycznych cech tego wzmacniacza – mo?liwo?? prze??czania mi?dzy dwoma trybami pracy stopnia wyj?ciowego). To co, oprócz kszta?tu obudowy, najbardziej zapad?o mi w pami?? (mówi? na razie o cechach zewn?trznych) to pilot zdalnego sterowania.
ca?y test: LINK
?ród?o: HighFidelity.pl
|