Start arrow Testy i recenzje - MANLEY arrow Wzmacniacz Stingray, 1999, Stereophile
Wzmacniacz Stingray, 1999, Stereophile

Manley Laboratories Stingray to starannie przemy?lany, troskliwie zaprojektowany wzmacniacz zintegrowany z du??, otwart? scen?, iskrz?c? si?, krystaliczn? gór?, przejrzyst?, bogat? w szczegó?y ?rednic? i szczup??, skupion?, wyrazist? prezentacj? basu, z pr?dko?ci? i tempem tak znakomitym, ?e kompensuj? one a? w nadmiarze brak uderzenia na samym skraju pasma basowego.

Nie chc? przez to powiedzie?, ?e Stingray nie ma basu pod dostatkiem. W przypadku ma?ych, ciep?ych, wydajnych monitorów, d?wi?k Stingraya by? bogaty, wibruj?cy i ?ywy, z du?? ilo?ci? animuszu, szczegó?u, charakteru i z dobrym ciosem. By?o rzecz? szokuj?c? us?ysze? jak bogate i muzykalne by?o brzmienie Stingraya ze skromnymi ma?ymi minimonitorami PSB Alpha i ciep?ymi, s?odkimi Soliloquy 5.

 

Wzmacniacz zintegrowany Manley Laboratories Stingray

Manley Laboratories Stingray posiada pewien wymiar estetyczny który przekracza hi-end audio i graniczy z rze?b? nowoczesn? - troch? podobnie jak E.A.R. V20, który przes?uchiwa?em w wydaniu pa?dziernikowym. Jednak w ?adnym razie nie oznacza to próby sztucznego zwi?kszenia atrakcyjno?ci poprzez sam wygl?d. W wyra?ny sposób forma by?a podporz?dkowana funkcji na ka?dym kroku procesu projektowego, którego ostatecznym celem by?o ukszta?towanie lampowego wzmacniacza zintegrowanego o realnej mocy, który definiowa?by zewn?trzne granice sprawno?ci hi-end w funkcjonalnym, przyst?pnym, minimalistycznym opakowaniu... z domieszk? stylu.

I o ile uroki s?uchowe Stingraya ostatecznie okaza?y si? nader ujmuj?ce, pocz?tkowo by?em zniewolony jego radykaln? stylistyk?. Widzie? ?arz?cego si? Stingraya w zaciemnionym pokoju ods?uchowym jest do?wiadczeniem osobliwie wywo?uj?cym skojarzenia - tak jakby Muppety, wynaj?te przez Bayreuth do wystawienia opery Wagnera, zdecydowa?y si? u?y? chóru lamp pró?niowych w miejsce zwyk?ych sopranów, altów, tenorów i basów. I je?li E.A.R. V20 odzwierciedla? fascynacj? jego twórcy wysokosprawnymi europejskimi samochodami sportowymi, to Stingray jest jak go?? z jakiej? odleg?ej galaktyki widziany przez pryzmat retro-futurystycznego centrum handlowego po?udniowokalifornijskiej pop-kultury lat 50-tych. Podobnie radykalne.

W rzeczywisto?ci, kiedy EveAnne Manley naszkicowa?a swoje heksagonalne dzie?o w trakcie tworzenia - na serwetce barowej w czasie przerwy po?wi?conej tej sprawie podczas wystawy Hi-Fi'98 w Los Angeles dla ówczesnej eminencji Stereophila J. Gordona Holta, ten czcigodny m?drzec zauwa?y? sucho, pomi?dzy ?ykami swojego wytrawnego martini, "wygl?da jak trygon (stingray)".

W takich chwilach rodz? si? legendy. Na cze?? JGH, ten podrasowany, wysoce dopracowany potomek czcigodnych monobloków 50W Manleya zosta? nazwany Stingray. Ta ryba jest pod?wietlana na poz?acanej 24K z?otem p?ycie czo?owej w sposób odpowiedni dla zwiastuna sci-fi Williama Castle/Vincenta Price.

Potrzeba wioski, ?eby wychowa? wzmacniacz

Moja ?ona, wielce uj?ta niekonwencjonaln? powierzchowno?ci? tego osobliwego nowego mieszka?ca naszej mena?erii audio, ucieszy?a si? na wiadomo??, ?e jego ogólny projekt jest wizj? audiofila kobiety. "Wygl?da jak ma?a wioska", powiedzia?a na zako?czenie. Ale o ile zasadnicza wizja by?a dzie?em g?ównej postaci Manley Labs, potrzeba by?o wioski oddanych audiofili, lub przynajmniej oddanej dru?yny Manley Labs, ?eby wychowa? takie dziecko.

Jest rzecz? kusz?c?, ?eby scharakteryzowa? Stingraya jako przed?u?enie w?asnej osobowo?ci EveAnne Manley: jasny, obcesowy, pewny siebie, dobroduszny, prosto w twarz - jednym s?owem, kole?, rock'n'roll.

"No có?, nie mog? powiedzie? ?ebym ?wiadomie próbowa?a narzuci? swoj? osobowo?? brzmieniu tego urz?dzenia, ale przyznam si?, ?e s?ucham du?o rock'n'rolla," ?mieje si? Manley. "Muzyka ma tak? pot??n? skojarzeniow? w?asno?? dla mnie - to jest emocjonalne. Po prawdzie, gra?am na saksofonie i klarnecie i ma?ej tr?bce w szkole ?redniej oraz w orkiestrach i zespo?ach w collegu, i nawet uzyska?am dyplom z muzyki, wi?c taa, odrobi?am swoj? lekcj? teorii muzyki i naprawd? wiem jak prawdziwe instrumenty brzmi?."

"Poniewa? budujemy ca?y ten profesjonalny sprz?t nagraniowy, bywam w wielu studiach nagraniowych i pomieszczeniach do masteringu, a poniewa? jest to przemys? muzyczny, w wi?kszo?ci jest to muzyka pop lub rock'n'roll, wi?c to staje si? moim punktem odniesienia. Ale wiesz co? Du?a cz??? oceniaj?cego procesu ods?uchowego jest rzecz? wzgl?dn?, bez wzgl?du na to czy zajmujesz si? purystyczn? muzyk? akustyczn? czy nagraniami wielo?cie?kowymi - gdy ju? znasz co? raczej dobrze, w gr? wchodzi ods?uch wzgl?dny. Czy s?ycha? szczegó?y ziaren w grzechotce, koloryt gitary, pog?os tej sali, solidno?? uderzenia basowego?"

"Hey, g?os Roberta Planta by? pocz?tkowo instrumentem akustycznym, tak samo jak puzon. Oba p?yn??y przez powietrze, a? jaki? mikrofon zebra? d?wi?k, ?eby zamieni? ten ruch powietrza w ma?e wolty, które nast?pnie zosta?y zamienione w wi?ksze wolty ?eby je przemie?ci? przez p?k urz?dze? na no?nik danych, który pó?niej mo?emy kupi? i odwróci? proces."

Mimo tego, ?e Manley Stingray ma tylko jeden transformator zasilaj?cy, jest to zasadniczo konfiguracja dual-monoblokowa o sta?ym napi?ciu kalibracyjnym na pojedynczej obudowie ze stali nierdzewnej. Ma zestawy oddzielnych wej?? dla lewego i prawego kana?u (powlekany z?otem mosi?dz z Teflonem jako dielektrykiem) umiejscowione po bokach obudowy i przyleg?e do swoich tranformatorów wyj?ciowych, czteropozycyjne selektory ?ród?a ze srebrnymi stykami i gniazda g?o?nikowe zakr?cane do do?u.

Idealnie nadaj?ce si? do przyj?cia wide?ek lub go?ego drutu te staromodnie wygl?daj?ce zaciski s? umiejscowione wystarczaj?co blisko tylnej ?cianki transformatora wyj?ciowego, ?e u?ycie szczypiec jest k?opotliwe (uwaga: obecnie u?ywane s? inne gniazda - WBT izolowane przezroczystym plastikiem zgodnie z wymogami UE, producent w ogóle nie zaleca stosowania narz?dzi do zaciskania gniazd, przyp. t?umacza). Nie by?em te? w stanie wsadzi? "na barana" drugiego zestawu kabli g?o?nikowych z przed?u?aj?cymi bananami WBT w celu bi-wiringu, co uda?o mi si? w przypadku bardziej uniwersalnych pionowych gniazd g?o?nikowych Mesa Audio Tigris i E.A.R. V20. Moje por?czne narz?dzie do gniazd zaciskowych Dynaclear Postman (ze slotami 1/2" i 7/16") nie dzia?a?o w tym wypadku, sprawiaj?c ze wymiana kabli g?o?nikowych by?a niepor?czna. Gdybym mia? klucz nastawny lub klucz do nakr?tek 3/8" by?oby spoko.

Heksagonalny kszta?t Stingraya - zasadniczo kwadrat z odci?tymi rogami z przodu i z ty?u - jest efektem pragnienia Manley, ?eby ?cie?ki sygna?u i po??czenia by?y tak krótkie jak tylko mo?liwe w celu u?ycia pasywnego przedwzmacniacza zamiast aktywnego. Para aluminiowych kolumienek w kszta?cie pocisku s?u?y w celu ukrycia i ozdobienia lewego i prawego rogu a tak?e jako sto?kowe nó?ki na których spoczywa wzmacniacz.

I tak, szczegó? za szczegó?em, forma jest podporz?dkowana funkcji. St?d wzi??a si? decyzja, ?eby zastosowa?, ze wzgl?du na jego wyj?tkow? przezroczysto??, pasywny przedwzmacniacz i wysokiej jako?ci pasywne regulatory g?o?no?ci i balansu firmy Noble.

"G?ówne zadania przedwzmacniaczy w dzisiejszych czasach to prze??czanie i regulacja g?o?no?ci," wyja?nia Manley. "Kiedy masz do wysterowania tylko kilka cali drutu, tak jak w Stingrayu, a wszystkie ?ród?a maj? kilka wolt na wyj?ciu, tak jak to zazwyczaj jest obecnie, pasywny przedwzmacniacz dzia?a znakomicie. Niektórzy faceci, uwa?aj?c ?e mniej znaczy wi?cej, popadaj? w k?opoty z pasywnymi przedwzmacniaczami próbuj?c u?ywa? 50k ohmowe potencjometry do nap?dzania 4m jakiej? tam pojemno?ci w kablu. Ooops? Gdzie si? podzia?y dynamika i wysokie cz?stotliwo?ci? Trzeba zej?? do niskiej impedancji, ?eby nap?dza? kabel we w?a?ciwy sposób bez strat."

"Inny sposób w jaki forma by?a podporz?dkowana funkcji to umieszczenie prze??cznika sieciowego obok gniazda IEC. Gdybym mia?a przesun?? prze??cznik sieciowy na przedni panel, wtedy przewód sieciowy musia?by przebiega? dok?adnie pod obwodami wej?ciowymi. Zatrzymuj?c prze??cznik z ty?u, gdzie ?atwo go si?gn??, okablowanie - a za tym i robocizna - s? w wielkim stopniu uproszczone, a ca?e napi?cie sieciowe jest trzymane z dala od wra?liwego stopnia wej?ciowego."

Najbardziej godna uwagi rzecz w Stingrayu to ilo?? wzmocnienia i zakres dynamiki jaki Manley i jej zespó? projektowy zdo?ali wydoby? z czterech ma?ych lamp wyj?ciowych EL84 na kana? - nie zupe?nie ta lampa jaka przychodzi na my?l kiedy si? wyobra?a sobie 50W wzmacniacz z niskim globalnym sprz??eniem zwrotnym (tylko 4dB) dzia?aj?cy w trybie ultraliniowym. ?ywe, szybkie i otwarte, EL84 nigdy nie by?y synonimem olbrzymiego basu, ale zespó? Manley doszed? do wniosku, ?e by? mo?e nie by?a to wina lamp. Poniewa? firm Manley Labs sama nawija swoje transformatory, "Hutch" Hutchison by? w stanie zdefiniowa? nowy zestaw parametrów, Michael Hunter nawin?? prototypy, i zaraz po tym, Paul Fargo mia? je pod??czone do wzmacniacza na ?awie pomiarowej w celu wykonania pomiarów i wykonania porównawczych testów ods?uchowych ze starymi konstrukcjami.

Tak jak Manley to opisuje, "Przykro mi ch?opcy, mówi?am im. Wasze pomiary s? du?o lepsze dla nowych konstrukcji, ale jeszcze nie doszli?my do celu od strony sonicznej. Spróbujcie znowu". Wi?c ostatecznie tym co osi?gn?li?my by?a równowaga liczb i uszu. Bas jakiego szuka?am wzi?? si? z w?a?ciwej ilo?ci indukcyjno?ci po??czonej z niewielkim wprowadzeniem nasycenia. Oh, co za horror, powiesz. No, liczby to nie wszystko... jak ju? mo?e s?ysza?e?. Innym miejscem, gdzie jak odkryli?my, tracili?my troch? basu, by? stary stopie? wej?ciowy którego u?ywali?my przez ostatnie 15 lat. Wi?c Paul Fargo zaprojektowa? now? konstrukcj? wej?ciow?, która naprawd? zadzia?a?a. Poza tym odpowiada?o nam, z pasywn? regulacj? g?o?no?ci i balansu w Stingrayu, ?e uzyskali?my dodatkowe wzmocnienie w tym miejscu. A pan 12AT7 zajmuje si? t? robot?."

Jasne ?wiat?a, szybkie miasto

W hi-endowym audio gra idzie o synergi? systemow?. Chocia? bardzo mnie uj?? d?wi?k Stingraya, spróbowa?em ods?ucha? go w ró?nych sytuacjach, z odmiennymi kombinacjami akcesoriów i urz?dze? wspó?dzia?aj?cych. Spróbowa?em zarówno ustawie? bliskiego pola na krótkiej ?cianie (z rozmaito?ci? monitorów podstawkowych) - w których jak s?dzi?em, niektórzy czytelnicy Stereophila mog? u?ywa? ten wzmacniacz - oraz pe?nozakresowych kolumn pod?ogowych w mojej zwyk?ej przestrzeni wzd?u? d?ugiej ?ciany (zobacz wykaz sprz?tu na ko?cu artyku?u). Wykona?em tak?e spor? ilo?? ods?uchów porównawczych z par? podobnie wycenionych wzmacniaczy zintegrowanych które go?ci?y u mnie tego lata: Mesa Tigris wyposa?ony w 6V6/EL84 oraz Conrad-Johnson CAV-50 na lampach EL34.

W tym czasie eksperymentowa?em tak?e z kablami g?o?nikowymi z ka?d? kombinacj? wzmacniacz zintegrowany/g?o?nik, u?ywaj?c naprzemian bardziej pasywnego, liniowego, zorientowanego na ?rednic? JPS Superconductor Singles oraz nowego, wybitnie bogatego, z konturami w stylu triody, bardziej subiektywnie zestrojonego Monster Cable Sigma Retros. I, co najwa?niejsze, uda?o mi si? ulepszy? dzia?anie wszystkich moich komponentów analogowych i cyfrowych nowymi Synergistic Research Designer's Reference Master Couplers. S? one, dla moich celów krytycznego ods?uchu i zwyk?ej rado?ci ze s?uchania, absolutnym punktem referencyjnym d?wi?kowej integralno?ci. W niewiarygodny sposób optymalizuj? wydajno?? i synergi? systemu oraz ujawniaj? wszelkiego rodzaju anomalie i soniczne skazy. Sprawiaj?, ?e dobre komponenty brzmi? wspaniale, a wspania?e komponenty brzmi? dos?ownie surrealistycznie. Nagle przesta?o mi si? spieszy?, ?eby wymienia? którykolwiek z moich podstawowych komponentów. Do licha, hi-end audio to zabawa!

Pi?knie nagrana p?yta Traveling Miles Cassandry Wilson (Blue Note 8 54123 2) okaza?a si? idealna gdy idzie o zilustrowanie zasadniczego muzycznego charakteru Stingraya, poprawno?ci harmonicznej, ?atwo?ci rozdzielczej dla ?róde? akustycznych i elektrycznych, szybkich impulsów chwilowych i ludzkiego g?osu. Moje pocz?tkowe wra?enia dotycz?ce Stingraya dotyczy?y jego niewiarygodnej szybko?ci i tonalnego blasku. W utworze "Time After Time", lokalizacja, separacja, i szczegó? konkretnych obrazów, takich jak akustyczne i elektryczne struny w lewych i prawych kana?ach i ogromny akustyczny bas, by?y czyste i klarowne; ka?dy instrument by? wyra?nie narysowany w swojej w?asnej przestrzeni akustycznej, a jednak elegancko po??czony z reszt?.

G?os Wilson by? pi?knie wy?rodkowany i bogaty w szczegó?y, od g??bokiego mezzosopranowego charakteru jej tonu do wydechowej aury frazowania i artykulacji. Inaczej te? ni? w przypadku wielu wzmacniaczy które ostatnio ods?uchiwa?em, góra nie by?a w ?aden sposób cofni?ta czy zrolowana. Górne sk?adowe harmoniczne skrzypiec Reginy Carter cudownie iskrzy?y si? i by?y pe?ne ?ycia w "Seven Steps to Heaven." Drobne szczegó?y perkusyjne by?y wyra?nie oddane, fortepian i wibrafon nigdy nie by?y zamulone w mroku ?rednicy, scena by?a g??boka, otwarta i holograficzna, by?o du?o ataku i p?du do przodu w basie - super rytm i tempo, o ile nie ostatnie s?owo gdy chodzi o ci??ar.

Podobnie w hipnotyzuj?cych gamelanowych klimatach "Metalanguage", z Alternesia (MA Recordings/Series Momentum M3), w wykonaniu mojego zas?u?onego kolegi i podobnie jak i ja perkusisty, Jona Iversona. To jest fantastyczne pe?nozakresowe nagranie z wyj?tkow? atmosfer?, g??boko?ci? sceny i uderzeniem niskich cz?stotliwo?ci, zawdzi?czaj?ce to u?yciu przez Jona czcigodnego, 2", 16-?cie?kowego MCI. Stingray scali? nat?ok metalicznych, drewnianych, i skórzastych g?osów jak bibliotekarz prz?dzarz, pozornie wydzielaj?c z ca?o?ci i tworz?c odno?niki pomi?dzy wszystkimi ogniskami tonalnymi wed?ug wzrostu i wieku, w porz?dku alfabetycznym.

A w utworze "Asking for it" z p?yty Hole Live Through This (DGC DGCD-24631), Stingray potraktowa? wszystkie efekty otoczenia i wskazówki akustyczne z klasyczn? ?atwo?ci? i pewno?ci? siebie a nast?pnie przeszed? do nadbiegu, ?eby ?ledzi? g?os Courtney Love gulgocz?cy granatami i skrzypi?cy gara?owy ryk zespo?u z takim rodzajem warkni?cia, trzasków i wystrza?u oraz takiego fundamentalnego rozd?cia, do którego grzeczniejsze konstrukcje audio nawet si? nie zbli?aj?.

W mojej tajemnej to?samo?ci jako Clip Stern (Obcinacz Srogi), Vladek Wbijacz na Pal hi-endowego audio, zawsze wysterowuj? wzmacniacze a? do zniszczenia. I tak by?o ze Stingrayem i jego kontrol? g?o?no?ci z mechanicznymi zapadkami (nie nale?y tego myli? ze znacznie dro?szymi prze??czanymi rezystorami, do których ma tylko powierzchowne podobie?stwo). Zale?nie od ?ród?a, zauwa?y?em ?e w miar? jak zwi?ksza?em g?o?no??, Stingray gra? troch? g?o?niej, nast?pnie jeszcze troch? g?o?niej, nast?pnie odrobin? g?o?niej - a? nagle nast?pi? gwa?towny skok do DU?O G?O?NIEJ, tak jakby wzmacniacz dostarczy? swój ?piewaj?cy telegram: Hej, palancie, doszed?e? do zewn?trznych granic mo?liwo?ci tego systemu. Wycofaj si?!. Zauwa?y?em, ?e brakuje mi mo?liwo?ci ustawienia poziomu g?o?no?ci gdzie? pomi?dzy 7 i 8.

Ale wiecie co? Elektryczne po??czenie pokr?t?a g?o?no?ci Stingraya jest w rzeczywisto?ci ci?g?e, tak jak normalnie; to ?o?ysko kulkowe daje odczucie tych ma?ych mechanicznych klikni??. Wycofuj?c si? w ten sposób, ?e ?o?ysko nie ca?kiem zaskoczy?o do nast?pnego wyci?cia, uda?o mi si? znale?? po?redni stopie?, który wydawa? si? reprezentowa? optymalne ?rodkowe wzmocnienie przed przej?ciem w Centraln? Stref? Pora?enia.

Porównania

?aden wzmacniacz zintegrowany w tym przedziale cenowym nie b?dzie mia? wszystkiego, i Stingray w ods?uchach jeden na jeden z Mesa Audio Tigris oraz Conrad Johnson CAV-50 nie ust?pi? ani odrobin? - a pod pewnymi wzgl?dami by? najbardziej satysfakcjonuj?cy muzycznie. Niemniej jednak ka?dy wzmacniacz mia? swoje w?asne mocne strony i obszary na które k?ad? nacisk. Sprawa indywidualnych preferencji. Najlepszy sposób w jaki mog? scharakteryzowa? ró?nice jest taki, ?e Stingray zosta? zestrojony z góry na dó?, Tigris z do?u do góry, a CAV-50 od ?rednicy na boki.

Stwierdzi?em, ?e CAV-50 jest eufoniczny i do?? kwiecisty: zwini?ty na górze i cofni?ty na dole. Z przyjemno?ci? odkry?em jak zmys?owo i poprawnie harmonicznie odtwarza? wokale, i mia?em du?o zabawy wydmuchuj?c drzwi z zawiasów zamaszystymi nagraniami symfonicznymi, przy czym d?wi?k nie stawa? si? ziarnisty ani ra??cy - bardzo soczysta, romantyczna prezentacja. Niemniej jednak nie bardzo dostarczy? te fundamentalne k?sanie i szczekanie jakiego chc? od rocka, lub rytm i tempo jakie wol? w akustycznym jazzie, maj?c tendencj? do faworyzowania po?wiaty górnego basu a nie ?ledzenia wiod?cych kraw?dzi chwilowych impulsów ataku. Oczywi?cie, CAV-50 u?ywa integralnego kabla sieciowego, wi?c nie by?em w stanie wywnioskowa? w jego przypadku korzy?ci z u?ycia najwy?szej klasy kabla sieciowego takiego jak Designer Reference Master Coupler. To niesprawiedliwe, nieprawda?? Mimo to, u?ycie kabli g?o?nikowych JPS Superconductor Single - raczej liniowa konstrukcja ze szczegó?ow? wyra?n? ?rednic? i odrobin? dodatkowej energii w obszarze obecno?ci - naprawd? pomog?y umiejscowi? bas i da?y CAV-50 wi?cej powietrza i obecno?ci w górze. Synergia systemowa jest wszystkim.

Mesa Tigris jest pod pewnymi wzgl?dami najbardziej wszechstronny z tych trzech wzmacniaczy, ze swoim dedykowanym wzmacniaczem s?uchawkowym i ró?norodnymi kombinacjami pentoda/trioda/ujemne sprz??enie zwrotne swojego Tandem State Imaging. Ma niesamowite uderzenie i rozdzielczo?? basu, s?odk?, g?adk? gór?, ciep??, muzyczn? ?rednic? i znakomite obrazowanie. Uwielbiam s?ucha? na nim rocka i akustycznego jazzu. Ale jak to stwierdzi?em w swojej oryginalnej recenzji pisz?c o jego wielorakich osobowo?ciach, ma mniejsz? moc i jest bardziej zabarwiony lub subiektywny w swojej prezentacji - co oznacza, ?e nie ma artykulacji górnej ?rednicy i przejrzysto?ci które sprawiaj?, ?e Stingray jest bardziej zadowalaj?cy dla wi?kszej rozmaito?ci ?róde? akustycznych i rocka. ?eby Tigris móg? dorówna? wzmocnieniu, rezerwie dynamiki i g??boko?ci sceny 50W, ultraliniowego Stingraya, trzeba by dodawa? do niego stopniowo coraz wi?ksze ilo?ci ujemnego sprz??enia zwrotnego, które uczyni?yby go du?o bardziej liniowym i znacz?co zwi?kszy?y zakres dynamiki, ale ze wspó?miern? utrat? przezroczysto?ci.

Stingray niewiele mia? tego co mo?na by nazwa? kwiecisto?ci? czy pulchno?ci? górnego basu. Jego bas by? du?o szybszy i bardziej wysuni?ty do przodu ni? w przypadku CAV-50, je?li nawet niezupe?nie tak gruby i natychmiastowy jak u Tigris. Mimo to, pr?dko?? i dok?adno?? z jak? portretowa? bas by?y ca?kiem muzyczne, ?rednica by?a wyj?tkowo przejrzysta, otwarta i wyra?na, rejon obecno?ci naprawd? k?sa?, a góra pasma by?a szczegó?owa i metaliczna. Nie zaleca?bym u?ycia Stingraya z wyj?tkowo jasnymi i analitycznymi g?o?nikami, jako ?e nast?pstwa soniczne mo?na by przyrówna? do efektu bezpo?redniego spojrzenia na s?o?ce w czasie jego za?mienia.

Konkluzje

Manley Laboratories Stingray to starannie przemy?lany, troskliwie zaprojektowany wzmacniacz zintegrowany z du??, otwart? scen?, iskrz?c? si?, krystaliczn? gór?, przejrzyst?, bogat? w szczegó?y ?rednic? i szczup??, skupion?, wyrazist? prezentacj? basu, z pr?dko?ci? i tempem tak znakomitym, ?e kompensuj? one a? w nadmiarze brak uderzenia na samym skraju pasma basowego.

Nie chc? przez to powiedzie?, ?e Stingray nie ma basu pod dostatkiem. W przypadku ma?ych, ciep?ych, wydajnych monitorów, d?wi?k Stingraya by? bogaty, wibruj?cy i ?ywy, z du?? ilo?ci? animuszu, szczegó?u, charakteru i z dobrym ciosem. By?o rzecz? szokuj?c? us?ysze? jak bogate i muzykalne by?o brzmienie Stingraya ze skromnymi ma?ymi minimonitorami PSB Alpha i ciep?ymi, s?odkimi Soliloquy 5.

Nie chc? przez to powiedzie?, ?e brakuje mu krzepy, ?eby wysterowa? du?e, pe?nozakresowe kolumny pod?ogowe... pod warunkiem, ?e maj? wymagan? czu?o??. W czasie Hi-Fi'99 w Chicago, s?ysza?em jak Stingray perfekcyjnie nap?dza? du?e Tannoy Churchille, a z moimi pe?nozakresowymi Celestionami A3 - w tandemie z ciep??, zwiewn?, triodow? w swoim charakterze ?rednic? i pulchnym, jesiennym podkre?leniem górnego basu kabli Monster Cable Sigma Retros - by?em w stanie otrzyma? w swoim pokoju ods?uchowym d?wi?k równie ?ywy, zrównowa?ony i anga?uj?cy jaki kiedykolwiek do?wiadczy?em.

Ogólnie bior?c, Stingray jest cool, sexy i muzykalny. Ale przede wszystkim jest to dobra zabawa.


Orygina? (w j?zyku angielskim) tego artyku?u oraz wyniki pomiarów znajduj? si? tutaj.

T?umaczenie © Franciszek Czeka?a, 2004

 
© 2008-2011 www.mojeaudio.pl
Designed by REMI_COM (Remigiusz G±siorowski)

Moje Audio - ul. Sudecka 152, 53-129 Wroc³aw