|
Nie jest ?atwo czym? zaskoczy? cyfrowy hi-end. Co i rusz firmy proponuj? nowe rozwi?zania, bo i technika cyfrowa w miejscu nie stoi, jednak „szpica", czo?ówka jest w?ska i urz?dzenia tego typu mo?na policzy? na palcach dwóch r?k. dCS, EMM labs, Audio Research, Zanden, Accuphase, C.E.C., Esoteric Jadis i Ancient Audio to firmy produkuj?cy najlepsze odtwarzacze CD i/lub SACD na ?wiecie. Wi?kszo?? z nich s?ysza?em u siebie w systemie.
Pisz? to nie dlatego, ?e chcia?bym co? udowodni?, ale po to, ?eby zwróci? uwag? na to, ?e tak naprawd? nie ma zbyt wielu absolutnie topowych ?róde? cyfrowych, o których mo?na by powiedzie? ‘ultymatywne'. Na tym tle propozycja Reimyo mo?e si? wydawa? nieco reakcyjna. Oto bowiem to „tylko" odtwarzacz CD, a sercem przetwornika jest, ju? przecie? do?? starawe przetworniki D/A PCM1704 Burr-Browna oraz do?? wiekowy, cyfrowy filtr K2 firmy JVC. Tak, to ten sam filtr, który u?ywany jest przy nagraniach XRCD i K2, a w zmodyfikowanej wersji tak?e K2 HD (relacja z prezentacji tego formatu TUTAJ).
A to jest rekomendacja, jakich ma?o. Powiedzmy sobie jednak prosto z mostu: nie ma najmniejszego znaczenia, jakie technologie zastosujemy, je?li w ich efekcie nie dostajemy perfekcyjnego (to takie omówienie, bo perfekcji nie ma) d?wi?ku: tak naprawd? liczy si? efekt, a nie ?rodki, które do niego prowadz?. Oczywi?cie - do osi?gni?cia tak wysokiego poziomu d?wi?ku potrzebne s? techniki wspólne dla wielu urz?dze?, jak np. wybitne nap?dy, znakomite zasilacze itp., jednak pozosta?e elementy uk?adanki mog? si? mi?dzy sob? ró?ni? i to znacz?co. No bo przecie? Ancient Audio, Jadis, Zanden i Audio Research w stopniach wyj?ciowych stosuj? lampy elektronowe, a pozosta?e firmy pó?przewodniki. dCS i Accuphase proponuj? odtwarzacze SACD, a pozosta?e CD. Firmy stosuj? upsampling, oversampling lub z nich rezygnuj? - Zanden oparty jest o przetwornik Philipsa TDA1541 S1 z wy??czonym oversamplingiem. I tylko jedno wydaje si? wspólne (z wy??czeniem C.E.C.-a, ale to zupe?nie osobna historia): w odtwarzaczach CD niemal bez wyj?tku stosuje si? nap?d Philipsa CD-Pro2LF (wcze?niej CD-Pro2M). Je?li za? chodzi o playery SACD, to w gr? wchodz? dwa rozwi?zania: w?asny nap?d Accuphase'a lub NEO-VRDS Teaca (dCS i Esoteric). Poza DP-700 Accuphase'a (opis TUTAJ) i CD7 Reference Audio Research, wszystkie urz?dzenia s? dzielone - od dwupude?kowych EMM Labsa i CEC-a, przez trzycz??ciowe Ancient Audio, po podzielone na cztery odtwarzacze Esoterica, dCS-a i Jadis.
Dzielony odtwarzacz Reimyo CDT-777 + DAP-999EX, je?li na chwil? zapomnimy o procesorze K2, wyda si? do?? nudny i przeci?tny (chodzi o wcze?niejsze znaczenie tego s?owa - ?redni). Sk?ada si? mianowicie z dwóch elementów - nap?du oraz przetwornika. Jest to odtwarzacz CD bez mo?liwo?ci odtworzenia p?yt SACD czy DVD-Audio. Nie zagramy te? p?yt CD-R z plikami MP3 czy WMA. Z hybrydowych p?yt SACD odczytamy jednak warstw? CD. Nap?d to wspomniany Philips, a sam odtwarzacz jest top-loaderem. Wyj?cie przetwornika oparto o pó?przewodniki, jednak wcze?niej sygna? cyfrowy jest mocno obrabiany w kilku uk?adach DSP. Niby nic. A jednak trzeba zwróci? uwag? na kilka elementów. Np. na specjalne nó?ki Harmonixa, albo na trzy transformatory R-core w samym tylko nap?dzie. No i - teraz ju? mo?na - na procesor K2. A mimo to mog? z pe?n? odpowiedzialno?ci? stwierdzi?, ?e to - moim zdaniem - chyba najlepszy odtwarzacz CD na ?wiecie (czytaj: „jaki s?ysza?em"; troch? si? waha?em pisz?c to, bo co najmniej równie dobry jest Lektor Grand SE Ancient Audio i Jadis JD1 MkII + JS1 Mk III, ale trzeba si? przecie? jako? okre?li?) i jeden z dwóch (drugim jest Lektor), który mo?e bezpo?rednio wspó?zawodniczy? z najlepszymi gramofonami analogowymi. A to mówi wi?cej ni? ca?y test.
ODS?UCH
Nie jest ?atwo recenzowa? legend?. Nawet mnie, przyzwyczajonemu do wszelkiego rodzaju wyskoków i wa?nych figur nie od razu sz?o tak g?adko, jak zawsze. Jedno wiedzia?em wszak?e ju? po pierwszym dniu ods?uchów, kiedy odtwarzacz by? jeszcze zimny jak g?az, a na jego liczniku odbi?o si? dopiero jakie? 16 godzin grania. Wszystkie urz?dzenia Reimyo, jak wspomina?em, przyjecha?y do mnie bowiem wprost od pana Kazuo Kiuchi (Kiuchi-San) z Japonii i nie by?y rozpakowywane, a? dopiero przeze mnie. A poniewa? nie mog?em si? powstrzyma?, ?eby zaczeka? par? dni z w??czonymi gdzie? z boku urz?dzeniami, od razu pod??czy?em japo?ski odtwarzacz w miejsce mojego Lektora Prime. Jak pisa?em w artykule dotycz?cym systemu (Suma wszystkich pragnie?), najpierw pod??czy?em kablem cyfrowym Prime'a (w roli transportu) i przetwornik DAP-999EX, a dopiero potem Lektora zast?pi?em transportem Reimyo. I cho? pewnie ju? to mówi?em, to jednak musz? powtórzy?: transport cyfrowy robi wielk? ró?nic?, ?e tak powiem. Mój Prime spisuje si? jako nap?d fantastycznie. Nawet on jest jednak tylko pó??rodkiem - ostatecznie niezale?nie od tego, jak go u?ywamy zawsze pracuj? w nim zarówno uk?ady nap?du, jak i wyj?ciowe, z pr?do?erc? (chodzi o ?arzenie) - elektronow? lamp? na ko?cu. A poziom, na którym jeste?my ka?dy szczegó? urasta do roli zawady.
Przetwornik sam w sobie jest fantastyczny, ale i nieco kontrowersyjny. Poniewa? u?ywa?em go tu? po ciekawym przetworniku Weissa DAC1 Mk2 (z konwerterem sygna?u cyfrowego S/PDIF na AES/EBU - chodzi po prostu o zbalansowanie tego samego sygna?u), mog?em transport na chwil? wy??czy? z równania i porówna? same przetworniki - Ancienta, Weissa i Reimyo. Ten ostatni gra niesamowicie g?adkim, pe?nym, nieco ciep?ym d?wi?kiem, który jako jedyny nawi?zywa? wprost do tego, co s?ysza?em z gramofonu SME 10A i wk?adki Dynavectora DRT XV-1S. Mój Lektor wydawa? si? dok?adniejszy, bardziej rozdzielczy. Gdzie? jednak gubi? - w tym porównaniu - swobod? i absolutn? g?adko?? analogu i przetwornika Reimyo. Ten ostatni nie mia? jednak tak dobrze definiowanego basu i tutaj odtwarzacz Ancient Audio, jak zreszt? niemal zawsze, mia? do powiedzenia wi?cej. Bo generalnie g?ównym o?rodkiem zainteresowania w d?wi?ku DAP-a jest ?rednica. Spowodowane to jest lekkim wycofaniem zakresu 1-2 kHz. Bez dwóch zda? tak w?a?nie gra japo?ski przetwornik podpi?ty do innego ni? CDT-777 nap?du - cz??? wokalu Sinatry z przes?uchiwanego w?a?nie albumu Only The Lonely by?a wycofana. Dosta?em przez to niesamowicie pe?ny, nasycony g?os bez denerwuj?cych rozja?nie?. A jednak, szczególnie tu? po przepi?ciu z Prime'a, s?ucha? by?o, ?e jest to zabieg celowy, ?e komu? w studio nagraniowym zale?a?o, ?eby brzmia?o to w?a?nie w ten sposób. Wydawa?o mi si?, ?e mo?e chodzi o ?le dobran? p?yt?, wi?c przepi??em j? na Come Dance With Me! z ameryka?skiego wydania Enterteiner of The Century, ?ywszego i dynamiczniejszego ni? europejska reedycja, jednak nic si? nie zmieni?o. To samo przy Autumn In Seattle Tsuyoshi Yamamoto Trio. Przy tej p?ycie nasz?y mnie jednak pewne w?tpliwo?ci, czy aby nie pope?niam jakiego? b??du. Pomimo wyra?nego obni?enia cz??ci pasma uderzenie Yamamoto, jak zawsze mocne i d?wi?czne, by?o lepsze ni? z Lektora. Trudno jest mówi? zreszt? czy lepsze, czy jakie? tam, bo nie znam go ze studia nagraniowego, a tylko z p?yty, jednak z Reimyo bardziej przypomina?o to, co s?ysza?em chwil? wcze?niej z czarnych p?yt Misty i przede wszystkim Midight Sugar trio tego artysty, przygotowanych jeszcze dla Three Blind Mice. To by?o dynamiczne uderzenie i pi?kne wybrzmienie. Szybko wróci?em wi?c do wokali - Chris Connor z Sings Lullabys of Birdland i Marii Peszek z Miasto Manii - i to samo: wyg?adzona górna cz??? g?osu, a co za tym idzie nieco ciep?y i lekko obni?ony „strój" ca?o?ci.
Mog?em wi?c zrobi? tylko jedno: wypakowa? transport. My?la?em wcze?niej, ?e pogram z tydzie? na przetworniku, a w tym czasie „rozruszam" ?wie?utk? mechanik?. CDT-777 wpi?ty dos?ownie minut? pó?niej pokaza? o co tak naprawd? w tym d?wi?ku chodzi. Sam przetwornik (byle z kablem cyfrowym Harmonixa HP-102) by? fantastyczny w swojej „analogowo?ci", jednak jego brzmienie nie by?o do ko?ca neutralne. A w tym przypadku brak neutralno?ci ??czy? si? z brakiem absolutnej naturalno?ci. Po przej?ciu z Lektora Prime na Reimyo wszystko nabra?o „tre?ci", wi?kszych kszta?tów i mocniejszego wolumenu. Zapad?o?? o której mówi?em nie znikn??a - wci?? tam by?a, jednak przez to, ?e wszystko wokó? by?o bardziej intensywne, bardziej naturalne, przesta?em szybko na to zwraca? uwag?. Dlaczego? Ano, tak my?l?, a g?ówkuj? nad tym od d?u?szego czasu, ?e w audio absolutnie p?askie pasmo przenoszenia jest wi?kszym wrogiem ni? nadgorliwo??. Jestem pewien, ?e gdyby?my zmierzyli wyj?cie DAP-a, pasmo by?oby idealnie p?askie. A jednak jego d?wi?k ró?ni si? od innych, równie „p?askich" urz?dze?. Nie wiem, jak to jest robione, nie jestem konstruktorem, ale zachowuj?c mierzalne parametry takie jak trzeba, dostajemy now? jako??. Bo system Reimyo to zupe?nie nowa jako??.
Jego d?wi?k naprawd? daje to, co bardzo dobry winyl. Podobnie by?o z, opartym na przetworniku Philipsa TDA1541A (bez oversamplingu i filtrów wyj?ciowych) odtwarzaczu Abbingdon Music Research CD-77, jednak tam s?ycha? by?o wyra?nie, co si? po?wi?ca w zamian za absolutn? koherencj? i pe?ni? - mianowicie rozdzielczo??. Tutaj niczego takiego nie by?o. Dostawali?my koherencj? i pe?ni?, nies?ychanie ciep?y przekaz, ale bez wad. Szybko zweryfikowa?em to z p?ytami mojego ulubionego zespo?u, The Modern Jazz Quartet: Pyramid i The Sheriff, genialnie zremasterowanymi na potrzeby serii Atlantic 60th. D?wi?czno?? wibrafonu by?a zdumiewaj?ca! Nawet mnie zadziwi?o to, jak swobodnie w zakresie dynamiki (mikrodynamiki) sobie ten zestaw poczyna. Najwa?niejsza dla Reimyo jest zreszt? ca?o??. Nie traci detali, to nie ten typ, ale idzie do nich od zewn?trz, tj. s?yszymy wszystko, bardzo g??boko w miks, ale patrz?c od strony ca?o?ci, od strony holistycznego wype?nienia okna mi?dzy g?o?nikami. Daje to niebywale naturalny przekaz.
Mój Lektor dochodzi do tego miejsca od drugiej strony. To znaczy nie dochodzi - lepiej powiedzie?, ?e d??y. Dochodzi do niego Lektor Grand SE. A stamt?d wida? nagranie inaczej. Na pierwszy rzut oka wszystko jest wyra?niejsze, dok?adniejsze. I my?l?, ?e Grand SE jest na najni?szych poziomach nieco bardziej rozdzielczy ni? Reimyo. Ten ostatni jest jednak ciut bardziej koherentny. S?uchaj?c polskiej konstrukcji, wiemy, ?e to szczyt techniki cyfrowej. Dostajemy jednak konkretn? wizj? i konkretny d?wi?k: niebywale rozdzielczy, dok?adny, precyzyjny, wype?niony itp., ale akcenty s? w nim postawione raczej na zaskakiwanie nowymi wra?eniami, na oczarowanie „obecno?ci?" muzyków i instrumentów. Reimyo z kolei idzie kroczek do przodu w stosunku do tego, co robi? Jadis - nie ogl?da wydarze? ze wszystkich stron, a raczej wt?acza je pod wysokim ci?nieniem od razu do serca i do g?owy. To takie turbodo?adowanie emocji i wra?e?. D?wi?k, niezale?nie od p?yty jest bowiem tak dalece „analogowy", jak to chyba w tej chwili mo?liwe. I nie chodzi o prze?miewcze czy ironiczne u?ycie tego s?owa, a o realne porównanie do najlepszego analogu. To w ten sposób brzmi, tak to przynajmniej pami?tam, SME 30/II. Na innym poziomie, ale w?a?nie w taki sposób.
A jednak trzeba z (przed, albo po) Reimyo pos?ucha? Lektora Granda SE, ?eby skonfrontowa? nasze oczekiwania. Polski plejer chyba nieco lepiej definiuje „widzialne" kszta?ty i proporcje pomieszcze?, w których dokonywano nagra?, czy pog?osów dodanych do instrumentów. Z Reimyo ten element w?a?ciwie traci racj? bytu. Na pierwszy rzut oka nawet nie bardzo „wida?" pomieszczenia, poniewa? intensywno?? grania momentalnie nas uwodzi i odci?ga uwag? od innych aspektów. Po chwili daje si? jednak odczu? swego rodzaju pe?nia, koherencja d?wi?ku podstawowego i odbitego. I rzeczywi?cie, je?li si? ws?uchamy, to „zobaczymy" wn?trze, cho? mniej dok?adnie ni? Lektora. Potrzebna jest do tego jednak wola, musimy chcie? je „widzie?". Normalnie kategoria ta jest ca?o?ci? z d?wi?kiem instrumentu. Wszystko jest jak trzeba jednak, inaczej ni? w Lektorze, nie „musimy" tego widzie?. My?l?, ?e wi??e si? to ze sposobem prezentacji góry przez obydwa odtwarzacze. Reimyo gra j? tak, jak gramofon, tj. atak jest nieco zaokr?glony, za? dany d?wi?k opiera si? na podtrzymaniu i wybrzmieniu. Lektor z kolei pilnuje, aby nic z narastania sygna?u nie zgin??o, ale przy tym nieco skraca podtrzymanie. ?wietnie s?ycha? to by?o w przypadku szumu ta?my. Powtarzam - nie s?ucham szumu, a jedynie u?ywam tego elementu do jednoznacznego zdiagnozowania tego, jak si? dane urz?dzenie zachowuje. Szum ta?my (podk?adu) jest bowiem tak charakterystyczny, a przy tym ma na tyle szerokie pasmo, ?e nadaje si? do tego idealnie. Przes?ucha?em w tym celu trzy, z kolejno po sobie nast?puj?cych lat (1956, 1957 i 1958), p?yty Sonny'ego Rollinsa: Saxophone Colossus, Way Out West oraz Sonny Rollins and The Contemporary Leaders. Wyra?nie s?ycha? by?o, ?e Grand SE, podobnie jak Prime, podaje pe?niejsze widmo do samej góry. Jednocze?nie jednak nieco je ??czy z d?wi?kami instrumentów. Reimyo z kolei wydawa? si? cieplejszy i okr?glejszy, jednak u niego szum s?ycha? by?o jako g?st?, ci??k? tkanin? zwieszon? ZA instrumentami. Czego? takiego jeszcze nie s?ysza?em - szum „?y?" swoim ?yciem, nie „sycza?", nie „szumia?" w potocznym znaczeniu tego s?owa, a pulsowa?, przelewa? si? itp. Nie by? g?o?ny - s?ycha? go by?o ciszej ni? z Lektorów i by?o z nim jakby nieco „inaczej".
Jak wspomnia?em, jedno, co Prime i Grand SE robi? nieco lepiej, to lepiej definiuj? ni?szy bas. Ten w Reimyo ma pi?kn? barw?, schodzi nisko i mamy wszystko, co chcemy, jednak jego zwarcie i atak s? nieco s?absze. Wi??e si? to z innym traktowaniem przez „Japo?czyka" dynamiki. Poniewa? atak w d?wi?ku polskich konstrukcji jest nieco twardszy, mocniejszy, skoki dynamiki s? na nich wyra?niejsze. Trudno powiedzie?, ?e lepsze, ale na pewno odczuwalne jako szybsze. Reimyo nieco wszystko „stabilizuje". Mo?na to odebra? jako nieco spokojniejsze granie. Szczególnie mocno b?dzie to s?yszalne z mocniejszymi rodzajami muzyki. Z takim Rammsteinem z singla Stripped muzyka mia?a zadziwiaj?co mocny puls basu, jednak nie by?a tak wybuchowa, tak nieprzewidywalna, jak z moim Primem. A jednak, kiedy pu?ci?em w?a?nie co podes?any do recenzji koncert Davida Gilmoura z Gda?ska, nie mog?em nie doceni? niebywa?ej koherencji i przekazu muzycznego, jaki dosta?em. Prime i Grand SE nie najlepiej traktuj? gorzej nagran? muzyk? tego typu. Z Reimyo da?o si? jej s?ucha? z wyra?n? przyjemno?ci?. To paradoks, bo mog?oby si? wydawa?, ?e b?dzie odwrotnie. I nie chodzi o maskowanie szczegó?ów realizacji, które by nie pasowa?y do ca?o?ci. Po prostu japo?ski odtwarzacz stawia przede wszystkim na muzyk? i na to, co d?wi?ki ze sob? nios?, nie na nie same.
Ju? i tak si? rozpisa?em, ale chcia?bym by? dobrze zrozumiany. System Reimyo to obok Granda SE najlepszy odtwarzacz CD, jaki s?ysza?em. Jadis te? jest genialny, a poniewa? sytuuje si? gdzie? pomi?dzy Grandem SE i Reimyo, mog?oby si? wydawa?, ?e bierze z ich d?wi?ku to, co najlepsze. Niestety prawdziwa jest te? odwrotna droga, tj. nie ma wszystkiego tego, co maj? konkurenci, zatrzymuj?c si? gdzie? w pó? kroku. Japo?ski odtwarzacz okaza? si? te? - paradoksalnie - najbardziej uniwersalny. Wyj?cie poza d?wi?k, nie gubi?c ani ?d?b?a z rozdzielczo?ci, skutkuje w prezentacji wprawdzie modelowanej, z elementami, które da si? wyprowadzi? ciut lepiej, jednak absolutnie perfekcyjnej z punktu widzenia muzyki. Mam swoje zdanie, ju? je wyrazi?em, jednak nie chcia?bym za nikogo decydowa?, który z tych trzech odtwarzaczy jest najlepszy, bo si? do?? znacz?co od siebie ró?ni?. Jednak pobyt z kompletem ‘777+999' by? jednym z najprzyjemniejszych prze?y? muzycznych w moim ?yciu recenzenta i melomana.
P?yty u?yte do ods?uchów:
· Frank Sinatra, Only The Lonely, Capitol/EMI, 96996, CD; recenzja TUTAJ.
· Frank Sinatra, Come Dance With Me!, Capitol, DDIX 2487, CD.
· Tsuyoshi Yamamoto Trio, Autumn In Seattle, First Impression Music, FIM XRCD 043, XRCD2.
· Yamamoto, Tsuyoshi Trio, Midight Sugar, Three Blind Mice/Cisco Records, tbm-23-45, 45 rpm, 0080/1000, 2 x 180 g LP; recenzja TUTAJ.
· Chris Connor, Sings Lullabys of Birdland, Bethlehem/JVC, VICJ-61452, K2HD CD.
· Maria Peszek, Miasto Mania, Kayax/EMI, 44678, CD; recenzja TUTAJ.
· The Modern Jazz Quartet, Pyramid, Atlantic/Warner Music Japan, WPCR-25125, CD.
· The Modern Jazz Quartet, The Sheriff, Atlantic/Warner Music Japan, WPCR-25129, CD.
· Sonny Rollins, Saxophone Colossus, Prestige/JVC, VICJ-60158, XRCD.
· Sonny Rollins, Way Out West, Contemporary Records/JVC, VICJ-60088, XRCD.
· Sonny Rollins, Sonny Rollins and The Contemporary Leaders, Contemporary Records/JVC, VICJ-61337, K2HD CD.
· Rammstein, Stripped, Motor Music, 044 141-2, SP CD.
· David Gilmour, Live In Gda?sk, EMI, 235488, 2 x CD.
· The Doors, Waiting For The Sun, Elektra/Warner Music Japan, WPCR-12718, CD.
BUDOWA
CDT-777
Transport z zewn?trz przypomina klasyczny top-loader, tyle ?e postawiony na szerokich stopach. G?ówna bry?a to prostopad?o?cian wykonany z grubych, aluminiowych p?yt anodowanych na kolor przypominaj?cy nieco ciemne z?oto i tytan (co? pomi?dzy). Z przodu mamy pi?? chromowanych guziczków obs?uguj?cych nap?d, a nad nimi zielony wy?wietlacz, jak?e charakterystyczny dla transportów Philipsa CD-Pro2. I rzeczywi?cie - kiedy odsuniemy klapk? uka?e si? w?a?nie ten nap?d. P?yt? dociska si? do?? du?ym, wykonanym z aluminium (ale nie jest to pe?ny walec) kr??kiem. Podobnie jak kr??ki Nagry w odtwarzaczu CDC, Elektrocompaniencie EMC 1UP, Jadis JD1 MkII + JS1 MkIII, a tak?e odtwarzaczach Ancient Audio Prime oraz Grand SE, tak i tutaj kr??ek nie jest do ko?ca centryczny, kiedy si? go po?o?y na p?ycie. Mo?e i mam na tym punkcie fiksacj?, ale wiem, jak zmieni? si? d?wi?k, kiedy zamiast takiego kr??ka zastosowa?em w Primie model Spider firmy Electrocompaniet (czytaj TUTAJ). ?wietnie to rozwi?za?y firmy Ayon w CD-1 i Acoustics Arts w CD-Player 1 MkIII, wykorzystuj?c to, ?e dok?adnie na osi talerzyka podtrzymuj?cego p?yt? jest metalowy szpindel, w naturalny sposób wypo?rodkowuj?cy kr??ek, je?li tylko si? mu to umo?liwi.
W ka?dym razie, obudowa jest od góry wzmacniana dwoma wr?gami, pod którymi ukryto sze?? dodatkowych ?rub mocuj?cych górn? ?ciank?. Po jej odkr?ceniu ukazuje si? znajomy widok, cho? z pewnymi elementami, których trudno by szuka? gdzie? indziej. ?rodkowa cz???, z transportem, to osobny element z 10-mm aluminiowych p?askowników, tworz?cych co? w rodzaju szuflady, zamykanej od góry... szuflad?. Ta porusza si? po naklejonych na metalow? cz??? super-?liskich elementach (nie wiem, z czego zosta?y wykonane), a z boku najpierw na warstwie korka i potem na tym samym elemencie. Za nap?dem wida? dwa, znakomite transformatory R-Core Kitamury. Z boku wida? jeszcze jeden. Obok umieszczono p?ytk? z zasilaczami - naliczy?em pi?? identycznych prostowników. Wygl?da na to, ?e osobne zasilanie ma silnik, cyfrowe serwo, wy?wietlacz, soczewka i co? jeszcze. Za gniazdem IEC umieszczono filtr 2Pi oraz element filtracyjny Enacom. Sygna? wyprowadzany jest w natywnej formie, tj. bez ?adnego upsamplingu itp. przez fantastyczne gniazdo RCA na tylnej ?ciance. Co ciekawe, nie ma ?adnego innego wyj?cia - pan Kiuchi najwyra?niej doszed? do wniosku, ?e ka?de dodatkowe, nieobci??one wyj?cie wprowadza zniekszta?cenia.
DAP-999EX
Przetwornik Reimyo jest niezwykle niski. Z przodu wida? guziczki, takie same, jak w odtwarzaczu, którymi zmieniamy wej?cie. Nad nimi ulokowano ma?e diodki. Obok wida? diody wskazuj?ce cz?stotliwo?? próbkowania. Uwaga: urz?dzenie jest optymalizowane dla sygna?u 44,1 kHz i przyjmie jeszcze tylko 32 kHz oraz 48 kHz. O 96 kHz zapomnijmy. Czerwona diodka pokazuje, ?e nie jest doprowadzony ?aden sygna?, a kolejna dioda sygnalizuje dzia?anie deemfazy: u pocz?tków CD nie bardzo radzono sobie z szumami przetworników, dlatego zastosowano co? w rodzaju Dolby (to tylko uproszczenie), albo nawet RIAA i winyl tj. przy nagraniu lekko podbijano wysokie tony, a przy odczycie je obni?a?o. Cz??? wspó?czesnych przetworników D/A ma t? funkcj? wy??czon? lub dzia?aj?ca nieprawid?owo, przez co stare p?yty CD graj? jasno i nieprzyjemnie. Z ty?u wida? sporo gniazd - wej?cia cyfrowe AES/EBU, RCA, BNC, TOSLINK, prze??cznik fazy absolutnej (szkoda, ?e nie z przodu) oraz gniazda analogowe XLR i RCA.
?rodek to jedna du?a p?ytka drukowana. Zasilanie dostarczane jest z dwóch, pienie wygl?daj?cych transformatorów typu podwójne C. Przy gnie?dzie IEC jest filtr 2Pi i Enacom. Prostowników naliczy?em pi??, osobno dla ka?dego kana?u wyj?? analogowych, dla filtru K2 i dla pozosta?ych filtrów. ?wietny jest g?ówny bezpiecznik - to element HI-FI Tuning. Na p?ytce wyra?nie wydzielono sekcj? cyfrow? z zasilaczem oraz analogow?. Sygna? po odbiorniku cyfrowym jest wst?pnie obrabiana, po czym trafia do procesora K2 JCV8009, a nast?pnie do filtra cyfrowego na ko?ci NPC. Zanim sygna? dotrze do przetworników, jest galwanicznie izolowany w ko?ciach izoluj?cych te dwie sekcje. Je?li chodzi o K2 nie pe?nej jasno?ci, jak on pracuje. Doskonale rozumiem co i jak, je?li chodzi o kodowanie A/D i przygotowanie p?yty do t?oczenia. W tzm przypadku wiadomo jedynie, ?e jest to konwerter D/D pracuj?cy ze s?owem 16-24 bity. Nieco mo?na wyczyta? ze schematów na stronie JVC po?wi?conych K2 i na tej podstawie mo?na powiedzie?, ?e to po prostu uk?ad eliminuj?cy jitter i likwiduj?cy echo i preecho w sygnale. Cz??? cyfrowa jest niezwykle skomplikowana i znacznie bardziej zaawansowana ni? w wi?kszo?ci odtwarzaczy CD. Filozofia za ni? stoj?ca jest te? w jawnej sprzeczno?ci z d??eniem do maksymalnej prostoty Zandena i AMR-a. Wszystkie procesory i przetworniki taktowane s? jednym zegarem umieszczonym przy DSP Yamahy.
Wyj?cie analogowe wygl?da ?adnie - zaczyna si? od dwóch przetworników D/A Burr-Browna PCM1704. To uk?ady typu NOS, stosowane tak?e np. przez Wadi? w jej nowych odtwarzaczach, np. 581 SE. Konwersj? I/U wykonuje scalak OPA627 tej samej firmy, za? wzmocnieniem i buforowaniem - i tu zaskoczenie - popularne ko?ci JRC 5534. Hmm... Te same uk?ady stosuje te? Accuphase w swoich topowych odtwarzaczach DP800+DC-801 oraz DP-700, wi?c mo?e co? w tym jest. Elementy bierne s? ?adne, to kondensatory polipropylenowe i metalizowane, precyzyjne oporniki. S? tu te? ?wietne, drogie elektrolity Sanyo. Mimo to wcale nie wygl?da to tak, jak gra - tak skomplikowanym wyrafinowany d?wi?k z tak przecie? prostych elementów to niemal nieprawdopodobne! ?adne gniazdo nie jest z?ocone. Urz?dzenie postawiono o na specjalnych nó?kach antywibracyjnych.
| Dane techniczne (wg producenta): |
| Sygna? wyj?ciowy |
XLR - 5,1 V rms
RCA - 2,55 V rms |
| Pasmo przenoszenia |
DC - 20 kHz (+/-0,5 dB) |
| Stosunek S/N |
< 114 dB (IHF-A) |
| Dynamika |
> 100 dB |
| Linearno?? |
+/-0,5 dB (+10 dBm - 90 dBm) 1 kHz IHF-A |
| THD |
< 0,003% (30 kHz LPF on) |
| Separacja miedzy kana?ami |
> 105 dB (1 kHz) |
| Pobór mocy |
15 W |
| Wymiary |
430 (W) x 44 (H) x 337 (D) mm |
| Waga |
5, 5 kg |
| Standardowe wyposa?enie: |
przewód cyfrowy Harmonix X-DC2 1, 5 m |
|
REIMYO
CDT-777 + DAP-999EX
|
WOJCIECH PACU?A
|