|
Goldenote Koala Tube - "High Fidelity" No.76 Sierpie? 2010 |
Szuka?em w pami?ci w?oskich urz?dze?, których uda?o mi si? wcze?niej pos?ucha? i… wysz?o na to, ?e pomimo ca?kiem sporej ilo?ci manufaktur pochodz?cych ze s?onecznej Italii, do tej pory jako? nie mia?em do nich szcz??cia. Do g?owy przyszed? mi jedynie ods?uch transportu i DAC-ów North Stara oraz recenzja Cremon M Sonus Fabera. Po tej konstatacji z zadowoleniem przyj??em informacj?, ?e b?d? mia? okazj? zapozna? si? z kolejnym w?oskim urz?dzeniem – „dakiem” USB firmy Goldenote.
Nigdy nie by?em w Rzymie i mo?e dlatego moim „ukochanym” w?oskim miastem jest Florencja – miasto czerwonych dachów, z cudown? Il Duomo, Galeri? Uffizi i absolutnie niepowtarzalnym klimatem. Gdy wi?c sprawdzi?em, ?e to miasto jest siedzib? Goldenote jako? automatycznie poczu?em sympati? do ich produktów. Niestety, jak to czasem bywa, k?opoty logistyczne stan??y na przeszkodzie planom i DAC nie dotar? z W?och na czas. Zamiast przetwornika dosta?em wi?c... odtwarzacz CD tej samej firmy, o nazwie Koala Tube. „Sztuka jest sztuka”, ?e tak sobie pozwol? zacytowa? klasyczn? kwesti? z jednego z polskich filmów – grunt, ?e sprz?t z Italii, z Firenze. No i jeszcze dosta?em Misia z lampami na pok?adzie, co mnie, wielkiego fana baniek pró?niowych, musia?o dodatkowo ucieszy?.
?ród?o: "High Fidelity"
czytaj ca?y test: TUTAJ
|