Nowy H300 ma wi?ksz? moc, wbudowany przetwornik i brzmi lepiej od starszego H200. Formalnie niby go nie zast?puje, ale docelowo zapewne zajmie jego miejsce w ofercie. Hegel to m?oda firma z siedzib? w Oslo. Urz?dzenia tej marki pojawi?y
si? na naszym rynku w ubieg?ym roku i od razu zrobi?o si? o nich g?o?no.
Du?a w tym zas?uga zdeterminowanego dystrybutora, ale i same urz?dzenia
s? niczego sobie, skoro ich obiór jest tak pozytywny.
O Heglu pisali?my ju? kilkakrotnie przy okazji poprzednich testów oraz reporta?u z fabryki. H300 formalnie nie jest nast?pc? testowanego przez nas modelu H200. Nieoficjalnie jednak wiadomo, ?e docelowo zajmie jego miejsce w ofercie.
Budowa
Wn?trze H300 jest zdominowane przez centralnie umieszczony, przepot??ny, bo 1-kilowatowy, transformator toroidalny. Wi?kszy widzia?em tylko w integrze niemieckiej firmy BNC – tamten ma a? 2 kW, ale to ca?kowity ewenement. Drug? cech?, która zwraca uwag?, jest symetria rozmieszczenia wszystkich podzespo?ów zwi?zanych z przeciwleg?ymi kana?ami, co tworzy obraz idealnego dual-mono. Jedynie przetwornik umieszczono nieco z boku.
Transformator jest wspomagany poka?nym bankiem kondensatorów marki Nover do zastosowa? audio, rozmieszczonych w dwóch grupach po cztery sztuki, tworz?c ??cznie 80 000 μF. To jednak nie jest ca?kowita pojemno??, gdy? w ró?nych miejscach wzmacniacza, w tym na p?ytkach przedwzmacniacza, te? mo?na znale?? kondensatory filtruj?ce, których suma pojemno?ci tworzy dodatkowe ok. 10 000 μF.
ca?y test:
Hegel H300 test Audio Video 7,8 Mb
|