Start
Reimyo DAP-999EX Limited - test "HighFidelity.pl"
Zmiany, jakie ostatnimi czasy zachodzą w sposobie dystrybucji muzyki trudno nie nazwać inaczej niż rewolucją. Od zarania mechanicznej reprodukcji dźwięku mieliśmy do czynienia z fizycznym nośnikiem, najpierw paskiem papieru, potem cylindrem i płaską płytą 78 rpm, przez Long Play, taśmę szpulową i kasetę magnetofonową, aż po płytę Compact Disc.

Po drodze przewinęło się kilkanaście innych formatów, zarówno konsumenckich, jak i profesjonalnych, o których słuch zaginął. Jak się wydaje to właśnie płyta CD stała się ostatnim ogniwem tego łańcucha. Ani bowiem płyta DVD-A, ani SACD, ani też Blu-ray Audio nie powtórzyły jej sukcesu i już na pewno nie powtórzą. Jak się wydaje, na placu boju przez wiele najbliższych lat pozostanie płyta winylowa i przez jakiś czas – Compact Disc. Przyszłość, a dla niektórych już teraźniejszość, to jednak „chmura” danych. Plik.





Kiedy jednak jakaś, dobrze zakorzeniona, technika zanika, następuje coś w rodzaju kumulacji innowacji mających nadać jej drugą młodość i powstrzymać jej odchodzenie. Nie mam pojęcia, co powoduje ten „łabędzi śpiew”, widoczny obecnie w przypadku formatu Compact Disc. Częściowo jest to spowodowane chęcią utrzymania wpływów z patentów z daną techniką czy formatem powiązanych. Oznacza to ucięcie napływu pieniądza do firm odpowiedzialnych za innowacje w ich ramach. To samo jest z toczniami płyt – kiedy zmaleje popyt na fizyczne nośniki, zniknie też pokaźna część dochodów firm, które się tym zajmują. Wiem, że wiele z nich, także w Polsce, na gwałt szuka innych źródeł pieniędzy.
Ale może właśnie dzięki temu mamy do czynienia z prawdziwą eksplozją opracowań związanych z formatem Compact Disc. Chodzi zarówno o stronę software’ową, czyli krążki CD, jak i harware’ową, czyli odtwarzacze CD. O tych pierwszych pisałem we wstępniaku do październikowego wydania „High Fidelity” (Pliki – nowy wspaniały świat, czytaj TUTAJ). Motorem napędowym zmian okazują się firmy japońskie, z JVC Victor Company, Sony Music oraz Universal Music na czele.
Pierwsza, obok kontynuowanych usprawnień płyt XRCD, teraz XRCD24 w wersji Super Analog (kiedy źródłem jest taśma analogowa) oraz Refined Digital (jeśli sygnał pochodzi z taśmy cyfrowej), ma na swoim koncie coś, co przebojem wkracza na rynek i wykorzystywane jest przez obydwie pozostałe firmy: HR Cutting.



Jak wiadomo, HR Cutting (High Resolution Cutting process) to nowe opracowanie, należące – wszystko na to wskazuje – do JVC. Polega na modyfikacji sposobu nacinania szklanej matrycy, wykorzystywanej następnie w tłoczni do produkcji płyt CD. W przypadku zwykłych firm do tłoczni dostarczany jest materiał w takiej postaci, w jakiej ma się go naciąć, czyli 16 bitów, 44,1 kHz. Można to zrobić na płycie CD-R, taśmie DAT, albo przesłać internetem. Materiał jest odpowiednio kodowany i laserem wycina się w twardym szkle matrycę. JVC wiele lat temu zmodyfikował ten proces, minimalizując ilość działań (kroków), mających miejsce od opuszczenia przez materiał dźwiękowy studia masteringowego do gotowego krążka CD. Materiał najpierw poddany jest cyfryzacji (jeśli to taśma analogowa), albo przetaktowywany i upsamplowany (jeśli to taśma cyfrowa). Następnie nagrywany jest na płytę magnetooptyczną Sony (MO) w rozdzielczości 24 bitów (to w przypadku XRCD24, przy XRCD i XRCD2 było to 20 bitów). Częstotliwość próbkowania wynosiła 88,2 kHz, czyli dwukrotnie więcej niż na CD. Zamiana sygnału na 16/44,1 miała miejsce tuż przed wypaleniem płyty i dokonywana była „w locie”. Wykonywane w ten sposób płyty nosiły logo XRCD, XRCD2 i wreszcie XRCD24, a technika nazywała się K2.
HR Cutting zdaje się być jej rozwinięciem. Dostarczany do tłoczni materiał ma rozdzielczość 24 bitów i częstotliwość próbkowania 176,4 kHz, czyli czterokrotnie wyższą niż na CD. Zamiana na sygnał 16/44,1 i kodowanie następuje „w locie”. Jest jednak istotna różnica – proces K2 stosowany był wyłącznie przez firmę JVC, a płyty tłoczone były tylko w należącej do koncernu fabryce w Yokohamie. Płyty, w których wykorzystano HR Cutting tłoczone są także przez inne firmy, nie tylko JVC: robi to Sony na płytach CD i Universal Music na płytach SHM-CD oraz Platinum SHM-CD. Dzięki tym zabiegom, jak się okazuje, da się tak ograniczony format, jakim jest Compact Disc, jeszcze bardziej poprawić.

czytaj cały: TEST
źródło: highfidelity.pl

 

 

 

Polecamy

Moje Audio na facebook
HIGH Fidelity online
WWW.HI-FI.COM.PL - pismo audiofila i melomana
WWW.AUDIO.COM.PL - Video Hi-Fi Hi-End Kino domowe
WWW.AV.COM.PL - strona czasopism specjalistycznych o temetyce audio i video
WWW.HiFi.PL - wszystko o audio
hfc.com.pl
www.audiostereo.pl
Sample Image
soundrebels.com
 
stereolife
 
hifiphilosophy
 
hifiphilosophy
 
hifiphilosophy
 
hifiphilosophy
 
hifiphilosophy
 
hifiphilosophy

 

 
DEALERZY
 
Katowice
 
Audio Styl
 
Pabianice
 
Active Image
 
Lublin
 
Active Image
 
Lubin, Wrocław
 
Active Image
 
Gdańsk
 
Active Image
 
Warszawa
(Goldenote, Lavardin)
 
Active Image
 
 

Gościmy

Odwiedza nas 1 gość
© 2008-2011 www.mojeaudio.pl
Designed by REMI_COM (Remigiusz Gąsiorowski)

Moje Audio - ul. Sudecka 152, 53-129 Wrocław