Ostatnio niewiele jest premier, które mog?yby wywo?a? zaciekawienie recenzenta. Przynajmniej mnie ma?o obchodz? kolejne amplitunery, które prawie si? od siebie nie ró?ni?. Podobnie g?o?niki „telewizyjne” czy przeno?ne zabawki, a ju? kompletnie oboj?tne s? mi bezprzewodowe komputerowe, plikowe samograje plastikowe. Informacje o erzacach przyzwoitego sprz?tu co najwy?ej wywo?uj? smutek, ?e jako?? s?uchania muzyki schodzi na psy.
Druga strona to hi-end. Owszem, premiery nowych Tempo, nast?pcy Maka MA7000, zród?a MBL-a, czy „przyst?pnych” Wilsonów wywo?uj? emocje, chocia? obserwujemy systematyczny wzrost cen i mam wra?enie, ze producenci testuj? wytrzyma?o?? klientów. Inna sprawa, ze ludzi bardzo bogatych w kryzysie nie ubywa i mo?na spokojnie budowa? rynkowa nisze na rozbudzaniu ich potrzeb. Coraz rzadziej natomiast widz? debiuty dobrze wykonanych urz?dze? w ?redniej cenie. Dlatego nowe serie Creeka, Naima czy Exposure’a przywitam z rado?ci?. O ile, oczywiscie, firmy te nadal b?d? doskonali? swoje konstrukcje i nie pójd? na ?atwizn?, proponuj?c „soundbary” lub g?o?niki bezprzewodowe do najlepszego ?ród?a d?wi?ku w galaktyce, jakim jest „smarkfon”. Po kinie domowym, które chyba zaczyna si? ludziom nudzi?, to kolejna próba zagospodarowania nietkni?tego jeszcze przez wyspecjalizowane wytwórnie „elektoratu”. Nie uwa?am si? za proroka, ale wej?cie do tej wody mog?oby zniszczy? „wyj?tkowo??” tych producentów. Aby by? wyj?tkowym, nale?ny bowiem robi? co? wyró?niaj?cego si? na tle masówki, a nie przykleja? do niej presti?owe logo. Na tym tle urz?dzenia wspomnianych firm (i nie tylko) stanowi? awangard? jako?ci, a nowych konkurentów jako? nie przybywa. Je?eli ju? startuje ?wie?a wytwórnia z aspiracjami, to zwykle w wyzszych pu?apach cenowych. A i obecni „sredniacy” maja tendencje do podwy?ek.
ca?y test:
Wzmacniacz zintegrowany Hegel H80 - test w HiFi i Muzyka 1,1 Mb
|